24 tysiące szczepionek na błonicę, tężec i krztusiec potrzeba dla sześciolatków z województwa zachodniopomorskiego - szacuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. Przez opóźnienia w dostawie, szczepienia niektórych dzieci są przekładane.
Rodzice narzekają, że trudno dostać szczepionkę w przychodniach. - Płacimy tyle pieniędzy i to aż dziwne, żeby nie było szczepionek - mówi jedna z mam.
Jak tłumaczy Małgorzata Kapłan z wojewódzkiego sanepidu producent już zaczyna uzupełniać braki w hurtowniach. Zaznacza, że odroczenie szczepienia nie jest niebezpieczne dla dzieci.
- Podstawowe dawki są w drugim, trzecim, czwartym, piątym i szóstym miesiącu, a także w drugim roku życia. Dawka w szóstym roku życia jest dawką przypominającą i nawet jeśli cykl szczepienia zostałby opóźniony o 12 miesięcy nie zaburzy to zasadniczo odporności dzieci. W momencie, kiedy przychodnia dostanie szczepionki zaprosi rodziców z dziećmi na szczepienie - zapowiada Kapłan.
Błonica wywołuje zapalenie krtani, tężec może powodować uszkodzenie nerwów, a krztusiec to ostra choroba zakaźna układu oddechowego.
Jak tłumaczy Małgorzata Kapłan z wojewódzkiego sanepidu producent już zaczyna uzupełniać braki w hurtowniach. Zaznacza, że odroczenie szczepienia nie jest niebezpieczne dla dzieci.
- Podstawowe dawki są w drugim, trzecim, czwartym, piątym i szóstym miesiącu, a także w drugim roku życia. Dawka w szóstym roku życia jest dawką przypominającą i nawet jeśli cykl szczepienia zostałby opóźniony o 12 miesięcy nie zaburzy to zasadniczo odporności dzieci. W momencie, kiedy przychodnia dostanie szczepionki zaprosi rodziców z dziećmi na szczepienie - zapowiada Kapłan.
Błonica wywołuje zapalenie krtani, tężec może powodować uszkodzenie nerwów, a krztusiec to ostra choroba zakaźna układu oddechowego.

Radio Szczecin