Zakończyło się ogólnopolskie referendum na temat jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii politycznych i orzekania na korzyść obywatela w wątpliwych sprawach podatkowych. O godz. 22 w niedzielę komisje referendalne zamknęły lokale i rozpoczęły liczenie głosów.
O tym, czy głosowanie było ważne, zdecyduje frekwencja. Ta w komisji przy ulicy Felczaka w Szczecinie - jednej z dwustu w mieście - była niska.
- Frekwencja raczej niska, może niecałe 10 procent - mówi przewodnicząca komisji Danuta Sajnik. - Najpierw musimy zapieczętować urny, później przeliczyć karty i rozpocząć liczenie głosów z urny.
Przedstawiciele obwodowych komisji zwożą protokoły do szczecińskiego oddziału Krajowego Biura Wyborczego.
- Głosowanie na naszym obszarze przebiegało sprawnie. Nie odnotowaliśmy żadnych zakłóceń, incydentów, jakichś niepokojących zdarzeń w przebiegu głosowania - mówi dyrektor biura Waldemar Gorzycki. - W tym referendum dane o frekwencji nie były zbierane, więc na ten temat nie mogę nic powiedzieć. Te dane będą znane podejrzewam w godzinach porannych.
Frekwencję referendum PKW poda w poniedziałek o godzinie 18. Aby było ważne, do urn musiałaby pójść ponad połowa uprawnionych do głosowania w całym kraju. To ponad 15 mln osób.
Materiał: TVN24/x-news
Maciej Kowalewski socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego uważa, że nie będzie wysokiej frekwencji. Jak mówi, przyczyn jest kilka.
- Po pierwsze, pytania referendalne były dla większości nawet interesujących się tematem niezrozumiałe. Po drugie, tematy, których te pytania dotyczą, nie elektryzowały ani opinii publicznej, ani debaty, ani samych polityków, którzy to referendum organizowali - uważa Kowalewski.
Jak wyjaśnia socjolog, w niedzielę zagłosowały trzy grupy. - To ci, którzy mają takie mocne poczucie obywatelskiego obowiązku i uczestniczą we wszystkich wyborach. Na pewno część elektoratu Pawła Kukiza chcąca opowiedzieć się w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych i pewnie ci, dla których referendum jest częścią międzypartyjnej rozgrywki - mówi Kowalewski.
Niską frekwencję prognozowała Wyższa Szkoła Humanistyczna, która na zlecenia Radia Szczecin przeprowadziła sondaż. Jak informowaliśmy, swój udział w referendum zapowiedziało mniej niż 29 procent.
W niedzielę w referendum Polacy odpowiadali na trzy pytania: Czy jesteś za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu?; Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?; Czy jesteś za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?
- Frekwencja raczej niska, może niecałe 10 procent - mówi przewodnicząca komisji Danuta Sajnik. - Najpierw musimy zapieczętować urny, później przeliczyć karty i rozpocząć liczenie głosów z urny.
Przedstawiciele obwodowych komisji zwożą protokoły do szczecińskiego oddziału Krajowego Biura Wyborczego.
- Głosowanie na naszym obszarze przebiegało sprawnie. Nie odnotowaliśmy żadnych zakłóceń, incydentów, jakichś niepokojących zdarzeń w przebiegu głosowania - mówi dyrektor biura Waldemar Gorzycki. - W tym referendum dane o frekwencji nie były zbierane, więc na ten temat nie mogę nic powiedzieć. Te dane będą znane podejrzewam w godzinach porannych.
Frekwencję referendum PKW poda w poniedziałek o godzinie 18. Aby było ważne, do urn musiałaby pójść ponad połowa uprawnionych do głosowania w całym kraju. To ponad 15 mln osób.
Materiał: TVN24/x-news
Maciej Kowalewski socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego uważa, że nie będzie wysokiej frekwencji. Jak mówi, przyczyn jest kilka.
- Po pierwsze, pytania referendalne były dla większości nawet interesujących się tematem niezrozumiałe. Po drugie, tematy, których te pytania dotyczą, nie elektryzowały ani opinii publicznej, ani debaty, ani samych polityków, którzy to referendum organizowali - uważa Kowalewski.
Jak wyjaśnia socjolog, w niedzielę zagłosowały trzy grupy. - To ci, którzy mają takie mocne poczucie obywatelskiego obowiązku i uczestniczą we wszystkich wyborach. Na pewno część elektoratu Pawła Kukiza chcąca opowiedzieć się w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych i pewnie ci, dla których referendum jest częścią międzypartyjnej rozgrywki - mówi Kowalewski.
Niską frekwencję prognozowała Wyższa Szkoła Humanistyczna, która na zlecenia Radia Szczecin przeprowadziła sondaż. Jak informowaliśmy, swój udział w referendum zapowiedziało mniej niż 29 procent.
W niedzielę w referendum Polacy odpowiadali na trzy pytania: Czy jesteś za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu?; Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?; Czy jesteś za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

Radio Szczecin