Klęska referendum to wina "dużych partii rządzących" - tak frekwencję w głosowaniu komentuje Sylwester Chruszcz, "jedynka" Ruchu Kukiza w regionie i lider Ruchu Narodowego.
Nieco ponad osiem w naszym okręgu. W kampanii prezydenckiej sztandarowym hasłem Pawła Kukiza było wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. To było jedno z pytań w niedzielnym referendum.
Chruszcz nie czuje się odpowiedzialny za fatalną frekwencję. Zapewnia, że zrobił wszystko co mógł, aby zachęcić do głosowania.
- Zawiodły instytucje państwa. Przecież nie było właściwie żadnych informacji, jak ważne to referendum. Zawiodła Platforma Obywatelska, zawiódł PiS, zawiodło SLD. To było święto demokracji. My świętowaliśmy, niestety duże partie rządzące zabiły to święto - stwierdził Chruszcz.
Zdaniem Chruszcza, chociaż Polacy chcą zmiany, to na razie są "zmęczeni, zniechęceni i w nic nie wierzą, Ruch Kukiza wleje otuchę w ich serca, a referendum to był tylko pierwszy krok".
W okręgu szczecińskim frekwencja wyniosła 8,12 proc.

Radio Szczecin