To kolejny etap protestu związkowców. Akcja protestacyjna trwa od sierpnia. Strażacy nie zgadzają się na propozycję minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej.
Minister chce podnieść ich płace o cztery procent. Strażacy uważają, że to wciąż za mało, bo nie mieli podwyżek od 2009 roku.
Do akcji protestacyjnej w Warszawie przyłączy się prawie 50 strażaków z Zachodniopomorskiego. Ta praca to nie tylko gaszenie pożarów - przypomina dyżurny szczecińskiej straży Robert Podgórski.
- To przede wszystkim wypadki, jakieś zagrożenie środowiska i chemiczne, akcje poszukiwawcze i nurkowe. Jeździmy też do pomocy innym służbom - wylicza Podgórski.
Ta praca to narażanie życia, a pensje są za niskie - mówi Mariusz Lisiecki, szczeciński strażak z dwudziestoletnim stażem.
- Płace mamy niewystarczające, na to co my robimy. Wielu chłopaków dorabia. Ja jestem z wykształcenia mechanikiem samochodowym i to ciągnę. Kolega jest ratownikiem, drugi zajmuje się budowlanką - przedstawia sytuację Lisiecki.
W regionie akcja protestacyjna polega przede wszystkim na oflagowaniu budynków straży. Zachodniopomorscy związkowcy z Solidarności wyjadą do Warszawy w czwartek w nocy.
Strażacy chcą między innymi podwyżek pensji i wyższych stawek za nadgodziny. Zapewniają, że protest nie wpłynie na ich codzienną pracę.
Do akcji protestacyjnej w Warszawie przyłączy się prawie 50 strażaków z Zachodniopomorskiego. Ta praca to nie tylko gaszenie pożarów - przypomina dyżurny szczecińskiej straży Robert Podgórski.
- To przede wszystkim wypadki, jakieś zagrożenie środowiska i chemiczne, akcje poszukiwawcze i nurkowe. Jeździmy też do pomocy innym służbom - wylicza Podgórski.
Ta praca to narażanie życia, a pensje są za niskie - mówi Mariusz Lisiecki, szczeciński strażak z dwudziestoletnim stażem.
- Płace mamy niewystarczające, na to co my robimy. Wielu chłopaków dorabia. Ja jestem z wykształcenia mechanikiem samochodowym i to ciągnę. Kolega jest ratownikiem, drugi zajmuje się budowlanką - przedstawia sytuację Lisiecki.
W regionie akcja protestacyjna polega przede wszystkim na oflagowaniu budynków straży. Zachodniopomorscy związkowcy z Solidarności wyjadą do Warszawy w czwartek w nocy.
Strażacy chcą między innymi podwyżek pensji i wyższych stawek za nadgodziny. Zapewniają, że protest nie wpłynie na ich codzienną pracę.

Radio Szczecin