Dźwig przewrócił się na pracownika. Mężczyzna zmarł na miejscu. Do wypadku doszło po 10-tej, przy ul. Żytniej w Koszalinie.
- To plac budowy budynków wielorodzinnych - mówi Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej. - Prawdopodobnie doszło do pęknięcia liny z podwieszonym ciężarem, gdy dźwig samojezdny stawiał żelbetową płytę. Ramię maszyny przesunęło się i spadło nieszczęśliwie na pracownika który nadzorował budowę.
Mężczyzna miał około 60 lat. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja w Koszalinie, mówi młodszy aspirant, Monika Kosiec.
- Mężczyzna, operator dźwigu, znajdował się wewnątrz kabiny, a drugi z pracowników wykonywał prace pod tym dźwigiem. W pewnym momencie doszło do zerwania liny dźwigu, którego ramię przygniotło ofiarę. Policjanci ustalają tożsamość mężczyzny - relacjonuje Kosiec.
Nikt inny nie ucierpiał. Sprawę wyjaśni prokurator. Na miejscu jest również Powiatowa Inspekcja Pracy i Nadzór Budowlany.
Mężczyzna miał około 60 lat. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja w Koszalinie, mówi młodszy aspirant, Monika Kosiec.
- Mężczyzna, operator dźwigu, znajdował się wewnątrz kabiny, a drugi z pracowników wykonywał prace pod tym dźwigiem. W pewnym momencie doszło do zerwania liny dźwigu, którego ramię przygniotło ofiarę. Policjanci ustalają tożsamość mężczyzny - relacjonuje Kosiec.
Nikt inny nie ucierpiał. Sprawę wyjaśni prokurator. Na miejscu jest również Powiatowa Inspekcja Pracy i Nadzór Budowlany.

Radio Szczecin