Sąd partyjny zdecydował o usunięciu Marcina Badowskiego ze struktur partii. Powód - w wyborach samorządowych startował z konkurencyjnego komitetu.
W zeszłorocznych wyborach samorządowych do Rady Miejskiej w Stargardzie nie było komitetu Platformy - był za to komitet posłanki PO Zofii Ławrynowicz i prezydenta miasta Sławomira Pajora.
- Był namaszczony przez partię - tłumaczy Dariusz Wojewoda z biura zachodniopomorskiej PO. - Był faktycznym komitetem, bo startowali kandydaci z Platformy Obywatelskiej.
Badowski startował z Komitetu Nasz Stargard, bo jak mówi, zaproszenia na listę posłanki i prezydenta nie dostał.
- Podjąłem decyzję po wcześniejszej analizie czy w żaden sposób nie spowoduje to konkurowania z PO. I takiej konkurencji nie było - podkreślił Badowski.
Badowski nie ukrywa, że na tę decyzję miał wpływ konflikt z szefową lokalnych struktur partii Zofią Ławrynowicz. Radny wytoczył posłance proces o pomówienie. Ławrynowicz oskarżyła go, że podrobił podpis pod jednym z dokumentów partyjnych.
Marcin Badowski zapowiada, że odwoła się od decyzji o usunięciu go z partii.
- Był namaszczony przez partię - tłumaczy Dariusz Wojewoda z biura zachodniopomorskiej PO. - Był faktycznym komitetem, bo startowali kandydaci z Platformy Obywatelskiej.
Badowski startował z Komitetu Nasz Stargard, bo jak mówi, zaproszenia na listę posłanki i prezydenta nie dostał.
- Podjąłem decyzję po wcześniejszej analizie czy w żaden sposób nie spowoduje to konkurowania z PO. I takiej konkurencji nie było - podkreślił Badowski.
Badowski nie ukrywa, że na tę decyzję miał wpływ konflikt z szefową lokalnych struktur partii Zofią Ławrynowicz. Radny wytoczył posłance proces o pomówienie. Ławrynowicz oskarżyła go, że podrobił podpis pod jednym z dokumentów partyjnych.
Marcin Badowski zapowiada, że odwoła się od decyzji o usunięciu go z partii.

Radio Szczecin