Znani ludzie mówią otwarcie, że cierpieli na depresję. Ruszyła kampania "Twarze depresji. Nie oceniam, akceptuję." W akcję zaangażowali się między innymi dziennikarka Joanna Racewicz czy aktor Piotr Zelt.
O depresji trzeba mówić głośno, bo nadal pokutuje o niej wiele mitów, a osoby chore czują się wykluczone - mówi w magazynie "Radio Szczecin na Wieczór" psycholog Sławomira Anna Gruszecka.
- Mówili mi, że błagają o ciężką nieuleczalną chorobę, bo wtedy z godnością odejdą - tłumaczyła Gruszecka.
Depresja to choroba skomplikowana, każdy przypadek jest inny. Ale trzeba być ostrożnym, bo gorszy nastrój nie musi oznaczać choroby - mówi psychiatra Teresa Zalewska.
- Smutek, chandra, "dół" - nie jest chorobą. To jest reakcja emocjonalna człowieka na jakieś przykre wydarzenie - tłumaczy Zalewska.
Cel kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam, akceptuję." to walka ze stereotypami, które krążą wokół depresji. Szacuje się, że na tę chorobę cierpi w Polsce półtora miliona osób.
- Mówili mi, że błagają o ciężką nieuleczalną chorobę, bo wtedy z godnością odejdą - tłumaczyła Gruszecka.
Depresja to choroba skomplikowana, każdy przypadek jest inny. Ale trzeba być ostrożnym, bo gorszy nastrój nie musi oznaczać choroby - mówi psychiatra Teresa Zalewska.
- Smutek, chandra, "dół" - nie jest chorobą. To jest reakcja emocjonalna człowieka na jakieś przykre wydarzenie - tłumaczy Zalewska.
Cel kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam, akceptuję." to walka ze stereotypami, które krążą wokół depresji. Szacuje się, że na tę chorobę cierpi w Polsce półtora miliona osób.

Radio Szczecin