Dziewięciu policyjnych związkowców z Zachodniopomorskiego będzie w czwartek pikietować w Warszawie. Dołączyli do ogólnopolskiego protestu służb mundurowych.
Związkowcy domagają się podwyżek. Jak mówią, nie mieli ich od pięciu lat. Liczą na to, że uda im się je wywalczyć, podobnie jak zrobiły to niedawno pielęgniarki.
- Tydzień temu był strajk pielęgniarek i okazało się, że pan minister wyszedł i obiecał im to, co chciały w ciągu czterech lat. My złożyliśmy swoją petycję i nie wiemy czy jesteśmy traktowani poważnie - mówi szef policyjnych związkowców z zachodniopomorskiego Marian Boguszyński.
Przed Sejmem od poniedziałku protestują przedstawiciele dziesięciu organizacji związkowych, między innymi z policji, straży pożarnej, straży granicznej i służby celnej. Chcą między innymi podwyżek, zniesienia przepisu o niższej płacy za zwolnienia lekarskie i włączenia celników do systemu emerytalnego służb mundurowych.
- Tydzień temu był strajk pielęgniarek i okazało się, że pan minister wyszedł i obiecał im to, co chciały w ciągu czterech lat. My złożyliśmy swoją petycję i nie wiemy czy jesteśmy traktowani poważnie - mówi szef policyjnych związkowców z zachodniopomorskiego Marian Boguszyński.
Przed Sejmem od poniedziałku protestują przedstawiciele dziesięciu organizacji związkowych, między innymi z policji, straży pożarnej, straży granicznej i służby celnej. Chcą między innymi podwyżek, zniesienia przepisu o niższej płacy za zwolnienia lekarskie i włączenia celników do systemu emerytalnego służb mundurowych.

Radio Szczecin