W ogólnopolskiej akcji bierze udział 250 pracowników służb ratownictwa medycznego z Pomorza Zachodniego.
Chodzi o finansowe równouprawnienie - mówi Dariusz Mądraszewski, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego w NSZZ Solidarność.
- To jest wzrost wynagrodzeń dla wszystkich pracowników zatrudnionych w ratownictwie medycznym. Teraz mamy dziwną sytuację. W zespołach ratunkowych jeździ ratownik i pielęgniarka na identycznych, równorzędnych stanowiskach. Teraz pielęgniarka jest objęta podwyżką płac, a ratownik nie. Zdumiewające, ale tak się stało - tłumaczy Mądraszewski.
Pikieta przed gmachem Ministerstwa Zdrowia będzie miała spokojny przebieg - zapewnia Mądraszewski.
- Nie przewidujemy postawienia miasteczka czy dłuższego pobytu. To jest po prostu pikieta, mająca zwrócić uwagę ministerstwu, że są inne zawody niż pielęgniarki. Jesteśmy przekonani również, że im też te podwyżki jak najbardziej się należą - wyjaśnia Dariusz Mądraszewski.
Pielęgniarki po serii protestów uzyskały zapewnienie wzrostu wynagrodzeń o 400 złotych co roku i tak przez najbliższe cztery lata. Ratownicy medyczni zarabiają średnio trzy tysiące złotych brutto.
- To jest wzrost wynagrodzeń dla wszystkich pracowników zatrudnionych w ratownictwie medycznym. Teraz mamy dziwną sytuację. W zespołach ratunkowych jeździ ratownik i pielęgniarka na identycznych, równorzędnych stanowiskach. Teraz pielęgniarka jest objęta podwyżką płac, a ratownik nie. Zdumiewające, ale tak się stało - tłumaczy Mądraszewski.
Pikieta przed gmachem Ministerstwa Zdrowia będzie miała spokojny przebieg - zapewnia Mądraszewski.
- Nie przewidujemy postawienia miasteczka czy dłuższego pobytu. To jest po prostu pikieta, mająca zwrócić uwagę ministerstwu, że są inne zawody niż pielęgniarki. Jesteśmy przekonani również, że im też te podwyżki jak najbardziej się należą - wyjaśnia Dariusz Mądraszewski.
Pielęgniarki po serii protestów uzyskały zapewnienie wzrostu wynagrodzeń o 400 złotych co roku i tak przez najbliższe cztery lata. Ratownicy medyczni zarabiają średnio trzy tysiące złotych brutto.

Radio Szczecin