Ogromne zielone siatki rozłożyli między drzewami w Puszczy Bukowej leśnicy z Gryfina. Chcą zebrać ponad 30 ton nasion buka. Stąd specjalne płachty, na które spadają orzeszki. Nasiona z drzew trafią do przechowalni, ale docelowo powrócą do lasu.
Samo rozkładanie siatek raszlowych trwało dwa tygodnie. Płachty mają powierzchnię ponad ośmiu hektarów. Teraz, to co na nie spadnie trzeba będzie zebrać, przesiać, a potem wyselekcjonować najlepsze orzechy.
- Nasiona są po to, żeby je przygotować odpowiednio, wysiać w szkółce leśnej i mieć sadzonki do odnowienia lasu - tłumaczy nadleśniczy Nadleśnictwa Gryfino, Jan Grzyś. - W tej chwili jest niewiele. Myślę, że poniżej tony.
Zbiory potrwają do końca miesiąca. Nadleśnictwo płaci Zakładowi Usług Leśnych, które zbiera orzechy, 25 zł za kilogram.
- Nasiona są po to, żeby je przygotować odpowiednio, wysiać w szkółce leśnej i mieć sadzonki do odnowienia lasu - tłumaczy nadleśniczy Nadleśnictwa Gryfino, Jan Grzyś. - W tej chwili jest niewiele. Myślę, że poniżej tony.
Zbiory potrwają do końca miesiąca. Nadleśnictwo płaci Zakładowi Usług Leśnych, które zbiera orzechy, 25 zł za kilogram.

Radio Szczecin