244 młodych lekarzy otrzyma etaty w zachodniopomorskich szpitalach. Tyle rezydentur przyznało ministerstwo zdrowia. To o prawie 60 miejsc więcej niż w ubiegłym roku.
Największą szansę na etat będą mieli osoby chcące kształcić się na oddziale chorób wewnętrznych, medycynie ratunkowej i rodzinnej.
To rekordowa liczba miejsc, jednak w niektórych dziedzinach brakuje chętnych - mówi Mariola Cieśla, dyrektor wydziału zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie.
- Rezydentur jest dużo w tych dziedzinach, które od lat nie cieszą się dużym powodzeniem. W chorobach wewnętrznych jest to 45 miejsc, a jest złożonych tylko 15 wniosków - komentuje Cieśla.
Wciąż brakuje specjalistów z medycyny ratunkowej, pediatrii czy medycyny rodzinnej. Młodzi studenci wolą wybierać inne kierunki.
- Takie standardowe siedzenie w przychodni to nie są jakieś potężne pieniądze. Z drugiej strony dotarła do mnie opinia, że ktoś kto jest wyspecjalizowany w medycynie rodzinnej, to potrafi zarobić - mówi student medycyny.
O rezydentury będą walczyć młodzi medycy, którzy zdali egzamin lekarski. Taki etat umożliwia odbycie obowiązkowego stażu w szpitalu. Średnio młody lekarz na rezydenturze może zarobić około dwóch i pół tysiąca złotych.
Pediatria czy endokrynologia są mało dochodowe, w przeciwieństwie do chociażby ginekologii czy ortopedii. W tym przypadku wizyta w prywatnym gabinecie kosztuje co najmniej 100 złotych.
5746 miejsc rezydenckich w całej Polsce przyznał resort zdrowia, to jak dotąd największa liczba przyznanych miejsc w jednym postępowaniu. W regionie nawet 150 lekarzy rodzinnych i specjalistów medycyny ratunkowej znajdzie pracę od zaraz.
To rekordowa liczba miejsc, jednak w niektórych dziedzinach brakuje chętnych - mówi Mariola Cieśla, dyrektor wydziału zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie.
- Rezydentur jest dużo w tych dziedzinach, które od lat nie cieszą się dużym powodzeniem. W chorobach wewnętrznych jest to 45 miejsc, a jest złożonych tylko 15 wniosków - komentuje Cieśla.
Wciąż brakuje specjalistów z medycyny ratunkowej, pediatrii czy medycyny rodzinnej. Młodzi studenci wolą wybierać inne kierunki.
- Takie standardowe siedzenie w przychodni to nie są jakieś potężne pieniądze. Z drugiej strony dotarła do mnie opinia, że ktoś kto jest wyspecjalizowany w medycynie rodzinnej, to potrafi zarobić - mówi student medycyny.
O rezydentury będą walczyć młodzi medycy, którzy zdali egzamin lekarski. Taki etat umożliwia odbycie obowiązkowego stażu w szpitalu. Średnio młody lekarz na rezydenturze może zarobić około dwóch i pół tysiąca złotych.
Pediatria czy endokrynologia są mało dochodowe, w przeciwieństwie do chociażby ginekologii czy ortopedii. W tym przypadku wizyta w prywatnym gabinecie kosztuje co najmniej 100 złotych.
5746 miejsc rezydenckich w całej Polsce przyznał resort zdrowia, to jak dotąd największa liczba przyznanych miejsc w jednym postępowaniu. W regionie nawet 150 lekarzy rodzinnych i specjalistów medycyny ratunkowej znajdzie pracę od zaraz.

Radio Szczecin