Miasto na specjalnej konferencji prasowej tłumaczy się ze "wzbudzających kontrowersje" słów jednego z urzędników w sprawie przyjęcia uchodźców z Syrii.
Chodzi o cytowane, także przez Radio Szczecin, wypowiedzi dyrektora wydziału zarządzania kryzysowego, który we wtorek tłumaczył, że "znalazłoby miejsce dla około stu uchodźców, o ile rząd da milion złotych na remont lokali komunalnych".
W środę Szczepan Stempiński, doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa, starał się "uspokoić nastroje i rozwiać wątpliwości".
- Szczecin ma 20 lokali, które może przeznaczyć zarówno dla uchodźców, jak i dla repatriantów. Dzisiaj nie powiem dla kogo one będą przeznaczone. Czekamy na szczegółowe informacje od państwa, jaką ono politykę przyjmie w stosunku do tych osób - mówił Stempiński.
Jak dzisiaj tłumaczy urząd miasta, w sprawie ewentualnego przyjęcia uchodźców odpowiadał jedynie na zapytanie wojewody i odpowiedź "nie jest wiążąca" i że ta informacja "nie stanowi gotowości przyjęcia uchodźców przez Szczecin".
W środę Szczepan Stempiński, doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa, starał się "uspokoić nastroje i rozwiać wątpliwości".
- Szczecin ma 20 lokali, które może przeznaczyć zarówno dla uchodźców, jak i dla repatriantów. Dzisiaj nie powiem dla kogo one będą przeznaczone. Czekamy na szczegółowe informacje od państwa, jaką ono politykę przyjmie w stosunku do tych osób - mówił Stempiński.
Jak dzisiaj tłumaczy urząd miasta, w sprawie ewentualnego przyjęcia uchodźców odpowiadał jedynie na zapytanie wojewody i odpowiedź "nie jest wiążąca" i że ta informacja "nie stanowi gotowości przyjęcia uchodźców przez Szczecin".

Radio Szczecin