Rekordowa liczba odłowionych w Szczecinie dzików. Od stycznia udało się złapać ponad 300 zwierząt.
- Najwięcej dzików wpadło w pułapki m.in. na Warszewie, Osowie oraz w Wielgowie - mówi Ryszard Czeraszkiewicz, łowczy miejski. - Mam nadzieję, że osiągnęliśmy jakąś równowagę. Takiego roku nie było od 13 lat. W poprzednich latach łapaliśmy 100 do 120 dzików.
Zdaniem Czeraszkiewicza w lasach jest dużo dzików m.in. z powodu dość wysokich temperatur - zarówno latem jak i zimą - oraz obfitych godów a co za tym idzie dużej populacji tych zwierząt. Mimo odłowu, nie ma 100-procentowej pewności co do tego, że dziki znikną z posesji czy ogrodów szczecinian.
- Dość dużo loch przetrwało. Lochy łapią się znacznie rzadziej, bo są o wiele mądrzejsze. Dzik rozmnaża się bardzo szybko. Wystarczy 50 loch, które dają średnio 8 młodych. Mamy znowu 400 dzików. Jeśli nie będzie silnej zimy, to przypuszczalnie wiosna będzie podobna jak w tym roku - prognozuje Czeraszkiewicz.
Według szacunków w rejonie Szczecina i okolic żyje około czterech tysięcy dzików.
Zdaniem Czeraszkiewicza w lasach jest dużo dzików m.in. z powodu dość wysokich temperatur - zarówno latem jak i zimą - oraz obfitych godów a co za tym idzie dużej populacji tych zwierząt. Mimo odłowu, nie ma 100-procentowej pewności co do tego, że dziki znikną z posesji czy ogrodów szczecinian.
- Dość dużo loch przetrwało. Lochy łapią się znacznie rzadziej, bo są o wiele mądrzejsze. Dzik rozmnaża się bardzo szybko. Wystarczy 50 loch, które dają średnio 8 młodych. Mamy znowu 400 dzików. Jeśli nie będzie silnej zimy, to przypuszczalnie wiosna będzie podobna jak w tym roku - prognozuje Czeraszkiewicz.
Według szacunków w rejonie Szczecina i okolic żyje około czterech tysięcy dzików.

Radio Szczecin