Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

W nocy 8 marca przechodnie zauważyli pożar mieszkania w śródmieściu przy ulicy Królowej Jadwigi. Fot. Anna Łukaszek [Radio Szczecin/Archiwum]
W nocy 8 marca przechodnie zauważyli pożar mieszkania w śródmieściu przy ulicy Królowej Jadwigi. Fot. Anna Łukaszek [Radio Szczecin/Archiwum]
Po tym jak 77-latek który podpalił mieszkanie, a w pożarze zginął jego syn, trafił do aresztu, a sąsiedzi odetchnęli z ulgą. Do tragedii doszło w szczecińskim Śródmieściu.
Senior mieszkał z rodziną, z którą był w konflikcie - żoną i dwoma synami. W środku nocy podpalił swój pokój. Podpalacz wraz z synem i żoną wydostali się z mieszkania. Drugiego syna - 49-latka, strażacy znaleźli nieprzytomnego w mieszkaniu. Nie udało się go uratować.

Podpalacz miał wyrok eksmisyjny. Na bruk trafiłby 1 kwietnia po okresie ochronnym. Sąsiedzi twierdzą, że wszystkich straszył podpaleniem.

- Wszyscy mieliśmy z nim krzyż pański. Jego zachowanie było okropne. Krzyczał do mnie: spalę cię, spalę to wszystko, a z kamienicy zostanie mały popiołek. No strasznie. - Chciał zrobić tragedię nie wiem komu, ale na tym najgorzej ucierpiał syn. - Było słychać, że dostał eksmisję. - Z tego powodu się załamał? - komentują sąsiedzi.

77-latkowi grozi do 12 lat więzienia.
Relacja Anny Łukaszek

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty