Jak usypiać dziecko i czy istnieje coś takiego, jak "wyłącznik" płaczu dziecka - na takie między innymi pytania odpowiedzą doule na bezpłatnych warsztatach dla ciężarnych kobiet.
W środę ruszają pierwsze zajęcia. Konsultacje są przygotowywane w ramach rozpoczętego międzynarodowego "Tygodnia Douli". Kobiety mogą skorzystać z różnych porad.
- Przygotowania ciała i głowy do porodu, a więc chodzi tu o fizycznych i oddechowych ćwiczeniach, także o relaksacyjnych dla ciężarnych plus noszenie dzieci. Zapraszamy rodziców z małymi dziećmi czy panie w ciąży - mówi Dorota Frydel, koordynatorka akcji.
Doule to kobiety, które towarzyszą przyszłym mamom przy porodzie. Warsztaty potrwają do 4 kwietnia. Pierwsze zajęcia w środę od godziny 10.30 w Centrum Edukacji Okołoporodowej.
- Przygotowania ciała i głowy do porodu, a więc chodzi tu o fizycznych i oddechowych ćwiczeniach, także o relaksacyjnych dla ciężarnych plus noszenie dzieci. Zapraszamy rodziców z małymi dziećmi czy panie w ciąży - mówi Dorota Frydel, koordynatorka akcji.
Doule to kobiety, które towarzyszą przyszłym mamom przy porodzie. Warsztaty potrwają do 4 kwietnia. Pierwsze zajęcia w środę od godziny 10.30 w Centrum Edukacji Okołoporodowej.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Świat zwariował ! Na prawdę potrzebne są porady typu > jak usypiać dziecko < ?
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze! A mianowicie Panie położne organizują warsztaty gdzie szukają kobiet w ciąży po to aby je wystraszyć porodem... czyli jaka to rzeźnia - co jest największym szwindlem wiem co mówię bo już dwa razy przy porodzie byłem... i jakoś się udało bez morza krwi... ale o co chodzi szukają młodą przerażoną porodem mamę... straszą troszkę a potem wychodzą z ofertą... jeżeli zapłacisz nam 1000 czy tam 2000 będziemy do twojej dyspozycji i jak zaczniesz rodzić urodzimy z tobą gwarantując niby lepszą opiekę i przyjemniejszy poród... każdy może sobie to ocenić indywidualnie... np. w szczecińskich zdrojach położne są wystarczająco dobre że wydaje mi się że można się obejść bez dodatkowych kosztów.... ale to już kto co lubi....
Kiedyś dziecko usypiało się kołysanką lub bajeczką. Teraz to nie wiem, tabletem albo telefonem. Hardkorowcy pewnie preferują metody naturalne typu "czas na żubra"

Radio Szczecin