Zabójca Polaka spod Chojny w rękach holenderskich policjantów - poinformował prokurator Marek Czmielewski z prokuratury w Lublinie, która współpracuje z holenderskimi śledczymi w tej sprawie.
Zatrzymany wpadł po tym jak wysłał SMS-y do rodziny i znajomych, w których poinformował, że zabił 33-letniego Polaka, z którym mieszkał w Hadze.
Do zabójstwa przyznał się mieszkaniec Włodawy - Krzysztof M. Obaj mężczyźni wynajmowali pokoje w tym samym mieszkaniu w Hadze. Według śledczych, Adam N. zginął prawdopodobnie po kłótni o czynsz, z którym zalegał włodawianin. Policjanci znaleźli w jego telefonie SMS-y wysyłane do rodziny i znajomych, w których otwarcie pisał, że zabił Adama N.
Wcześniej w ten sam sposób miał grozić, że zamorduje 33-latka. Jak mówią bliscy Krzysztofa M, mężczyzna był uzależniony od narkotyków i niezrównoważony emocjonalnie. Był też kilkakrotnie karany za handel środkami odurzającymi. W Holandii miał wyleczyć się z nałogu.
Do zbrodni doszło na początku kwietnia. Według holenderskiego prawa, za morderstwo z premedytacją grozi do 30 lat więzienia.
Do zabójstwa przyznał się mieszkaniec Włodawy - Krzysztof M. Obaj mężczyźni wynajmowali pokoje w tym samym mieszkaniu w Hadze. Według śledczych, Adam N. zginął prawdopodobnie po kłótni o czynsz, z którym zalegał włodawianin. Policjanci znaleźli w jego telefonie SMS-y wysyłane do rodziny i znajomych, w których otwarcie pisał, że zabił Adama N.
Wcześniej w ten sam sposób miał grozić, że zamorduje 33-latka. Jak mówią bliscy Krzysztofa M, mężczyzna był uzależniony od narkotyków i niezrównoważony emocjonalnie. Był też kilkakrotnie karany za handel środkami odurzającymi. W Holandii miał wyleczyć się z nałogu.
Do zbrodni doszło na początku kwietnia. Według holenderskiego prawa, za morderstwo z premedytacją grozi do 30 lat więzienia.

Radio Szczecin