Kolorowy korowód przeszedł we wtorek ulicami Szczecina z okazji Międzynarodowego Święta Muzyki. W rytm gorących dźwięków samby grupa Bloco Pomerania przeszła pod budynek Filharmonii, gdzie czekała wielka harfa.
Instrument jest dziełem artystów i architektów z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
Potem w holu Filharmonii odbyło się prapremierowe wykonanie „Symfonii przestrzeni”. Jest to kompozycja szczecinianina Artura Cieślaka, stworzona specjalnie na tę okazję. Symfoników poprowadziła dyrygent Ewa Strusińska.
Bloco Pomerania wystąpił jeszcze na placu Solidarności i zagrał nawet z metalową harfą.
- Bardzo ciekawy pomysł. Próba umieszczenia muzyki w sferze publicznej jest bardzo fajna, ale zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce - oceniali przechodnie.
Prawykonanie symfonii wprowadziło słuchaczy w dobry nastrój. - Bardzo mi się podobało. Emocjonalne zakończenie dnia. To święto muzyki i święto ludzi, którzy się zbierają, są uśmiechnięci. Jest cudowna pogoda i dużo pozytywnej energii. Więcej takich wydarzeń - mówili szczecinianie.
Harfa trafi do Społecznego Ogrodu Kultury.
Potem w holu Filharmonii odbyło się prapremierowe wykonanie „Symfonii przestrzeni”. Jest to kompozycja szczecinianina Artura Cieślaka, stworzona specjalnie na tę okazję. Symfoników poprowadziła dyrygent Ewa Strusińska.
Bloco Pomerania wystąpił jeszcze na placu Solidarności i zagrał nawet z metalową harfą.
- Bardzo ciekawy pomysł. Próba umieszczenia muzyki w sferze publicznej jest bardzo fajna, ale zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce - oceniali przechodnie.
Prawykonanie symfonii wprowadziło słuchaczy w dobry nastrój. - Bardzo mi się podobało. Emocjonalne zakończenie dnia. To święto muzyki i święto ludzi, którzy się zbierają, są uśmiechnięci. Jest cudowna pogoda i dużo pozytywnej energii. Więcej takich wydarzeń - mówili szczecinianie.
Harfa trafi do Społecznego Ogrodu Kultury.

Radio Szczecin