Tramwajem kieruje od sześciu lat i już jest wśród najlepszych motorniczych w kraju. Kamil Szulborski każdego dnia wozi setki szczecinian do pracy, szkoły czy na zakupy. Jest też instruktorem jazdy tramwajem, a niedawno zajął ósme miejsce w nieoficjalnych mistrzostwach Polski motorniczych.
Wśród konkurencji było m.in. precyzyjne parkowanie przodem i tyłem, obsługa wyjątkowo problemowych pasażerów czy tramwajowe kręgle. W nich, jak mówi Kamil Szulborski, za kulę posłużyła piłka do koszykówki.
- Trzeba było uderzyć tramwajem w piłkę tak, by strąciła kręgle. Kręgle były wypełnione piaskiem, przez co były one cięższe - opowiada pan Kamil.
W tej dyscyplinie motorniczy ze Szczecina nie miał sobie równych. Jak jednak przyznaje, "to był spontan". - Wcześniej tego nie trenowałem - dodaje.
Jego ulubioną konkurencją była jednak jazda na czas. To dlatego że poza tramwajami pan Kamil ma jeszcze jedno hobby: szybkie samochody. - Od czterech lat startuję w rajdach samochodowych - mówi motorniczy i jak tłumaczy, po szynach driftować nie próbuje, a swoje umiejętności wykorzystuje z sympatii do pasażerów. - Lubię jeździć o czasie, bez opóźnień.
W konkursie, który był rozgrywany w Łodzi, wzięło udział 29 motorniczych z całego kraju.
- Trzeba było uderzyć tramwajem w piłkę tak, by strąciła kręgle. Kręgle były wypełnione piaskiem, przez co były one cięższe - opowiada pan Kamil.
W tej dyscyplinie motorniczy ze Szczecina nie miał sobie równych. Jak jednak przyznaje, "to był spontan". - Wcześniej tego nie trenowałem - dodaje.
Jego ulubioną konkurencją była jednak jazda na czas. To dlatego że poza tramwajami pan Kamil ma jeszcze jedno hobby: szybkie samochody. - Od czterech lat startuję w rajdach samochodowych - mówi motorniczy i jak tłumaczy, po szynach driftować nie próbuje, a swoje umiejętności wykorzystuje z sympatii do pasażerów. - Lubię jeździć o czasie, bez opóźnień.
W konkursie, który był rozgrywany w Łodzi, wzięło udział 29 motorniczych z całego kraju.

Radio Szczecin