Czy w Kołobrzegu doszło do korumpowania radnych? Taką informację przekazał jeden z członków rady miasta Krzysztof Plewko, który twierdzi, że czterech samorządowców przyjęło łapówki.
Jak dodaje, dwoje spośród uczestników procederu w prywatnej rozmowie miało przyznać się do przestępstwa. - Te osoby przyznawały się do korupcji. Wskazywały jeszcze na inne osoby. Z góry jednak zaznaczam, że nie będę wymieniał żadnych nazwisk. Te osoby mówiły mi, ile pieniędzy można wziąć za daną uchwałę - mówi Krzysztof Plewko.
Zastrzega, że posiada dowody w postaci nagrania i wiadomości SMS, jednak ich treści również nie ujawnia. Dodaje, że zgłosił sprawę do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Według informacji przekazanych przez Plewkę, radni mieli przyjąć pieniądze za uchwały dotyczące planów zagospodarowania i zabudowy w części uzdrowiskowej miasta. "Kupienie" głosów mogło kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
- Taka informacja rzuca cień na wszystkich radnych - mówi radny Dariusz Zawadzki. - Apelujemy, prosimy i wzywamy pana radnego Plewkę, żeby ujawnił potencjalne nazwiska tych skompromitowanych osób i oczyścił tym samym atmosferę.
Obecnie CBA nie udziela informacji w tej sprawie.
Zastrzega, że posiada dowody w postaci nagrania i wiadomości SMS, jednak ich treści również nie ujawnia. Dodaje, że zgłosił sprawę do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Według informacji przekazanych przez Plewkę, radni mieli przyjąć pieniądze za uchwały dotyczące planów zagospodarowania i zabudowy w części uzdrowiskowej miasta. "Kupienie" głosów mogło kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
- Taka informacja rzuca cień na wszystkich radnych - mówi radny Dariusz Zawadzki. - Apelujemy, prosimy i wzywamy pana radnego Plewkę, żeby ujawnił potencjalne nazwiska tych skompromitowanych osób i oczyścił tym samym atmosferę.
Obecnie CBA nie udziela informacji w tej sprawie.

Radio Szczecin