Po porannym wybuchu gazu na Niebuszewie - konstrukcja bloku jest nienaruszona - informuje szczeciński nadzór budowlany.
Prawdopodobną przyczyną eksplozji przy ulicy Naruszewicza było rozszczelnienie instalacji przy kuchence elektrycznej. Strażacy szybko opanowali niewielki pożar.
Na obserwację do szpitala trafił właściciel mieszkania i matka z dwumiesięcznym niemowlęciem z lokalu obok. Według informacji pogotowia, nie odnieśli większych obrażeń. Na miejscu ratownicy pomogli też innej, 90-letniej lokatorce.
Na obserwację do szpitala trafił właściciel mieszkania i matka z dwumiesięcznym niemowlęciem z lokalu obok. Według informacji pogotowia, nie odnieśli większych obrażeń. Na miejscu ratownicy pomogli też innej, 90-letniej lokatorce.

Radio Szczecin