Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Wicemarszałek województwa, Jarosław Rzepa. Fot. Weronika Łyczywek [Radio Szczecin]
Wicemarszałek województwa, Jarosław Rzepa. Fot. Weronika Łyczywek [Radio Szczecin]
PiS chce "zepsuć i zniszczyć" to, co dobrze funkcjonuje - tak o planowanych zmianach w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mówi wicemarszałek województwa, Jarosław Rzepa.
Dotychczas radę nadzorczą Funduszu wybierał sejmik - tu większość ma PO-PSL. W efekcie, obecnie, wszystkie najważniejsze stanowiska w instytucji obsadzili działacze tych partii.

PiS chce, aby kompetencja wyboru rady i zarządu przeszła na przedstawiciela rządu, czyli wojewodę. Rada miałaby być też mniejsza. Jak stwierdził ostatnio marszałek województwa z PO, PiS wybierze "nowych, swoich komisarzy politycznych". Partia rządząca odpiera zarzuty mówiąc, między innymi, właśnie o odchudzaniu zarządów.

W "Rozmowach pod krawatem" spytaliśmy wicemarszałka Rzepę, czy Funduszowi rzeczywiście potrzebny jest prezes z trzema zastępcami, pięcioma dyrektorami, nie licząc siedmioosobowej rady nadzorczej. Zdaniem działacza PSL, to normalne.

- Mamy ponad 330 milionów euro, to majątek, to wdrażane pieniądze z Unii Europejskiej. Dlatego musi być grupa ludzi z kompetencjami i musi ich być odpowiednio dużo - argumentuje Jarosław Rzepa.

Po wyborach jednym z fachowców w Funduszu i jego wiceprezesem został Konstanty Oświęcimski, były poseł PO. Jak sprawdziliśmy, w ostatniej kadencji nie należał nawet do Komisji Ochrony Środowiska.

Miesięczna pensja prezesa Funduszu - według autora reformy, posła PiS - to średnio około 20 tysięcy złotych.
Jarosław Rzepa: - Mamy ponad 330 milionów euro, to majątek, to wdrażane pieniądze z Unii Europejskiej. Dlatego musi być grupa ludzi z kompetencjami i musi ich być odpowiednio dużo

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty