"Parkowanie tu grozi utratą powietrza w kołach lub rysami na lakierze" - kartki z taką treścią znajdują za wycieraczkami mieszkańcy ulicy Szafera na osiedlu Zawadzkiego w Szczecinie.
- Aby uniknąć zniszczenia auta, mieszkańcy próbują różnych sposobów - mówi jeden z lokatorów. - Widziałem już karteczki w samochodach z obcą rejestracją, że mieszkam w tym i w tym bloku i w tej klatce z takim przesłaniem, że jestem tutejszy, bo ludzie obawiają się.
- Być może niektórym nie podoba się to, że ktoś obcy parkuje pod ich oknem, ale można sprawę załatwić w inny sposób - mówi jeden z mieszkańców ulicy Szafera. - Można to załatwić w kulturalny sposób, a nie trzeba wywalać lusterek czy rysować auta. Uprzejma informacja, żeby tu nie parkować wystarczyłaby.
Wspólnota mieszkaniowa trzy lata temu sfinansowała budowę parkingu przy blokach. Od jakiegoś czasu ktoś niszczy auta pozostawione na parkingu. Mieszkańcy mają swoje podejrzenia.
- Ktoś rzucił jajkiem w szybę moi znajomych, powietrze zostało spuszczone z opon, prawdopodobnie to robi jedna osoba i jest to robione niezgodnie z prawem. Parking należy do wspólnoty i wszystkich mieszkańców, a nie jednostki - mówi jeden z nich.
- Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, aby najpierw dostać kartkę z ostrzeżeniem - mówi inna lokatorka. - Sąsiad opowiadał, że porysowano mu kluczem drzwi samochodu. Wcześniej nie było żadnych ostrzeżeń.
Sprawę zgłoszono policji, jednak jak twierdzą mieszkańcy, sytuacja trwa od kilku miesięcy. Czekamy na komentarz rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w tej sprawie.
- Być może niektórym nie podoba się to, że ktoś obcy parkuje pod ich oknem, ale można sprawę załatwić w inny sposób - mówi jeden z mieszkańców ulicy Szafera. - Można to załatwić w kulturalny sposób, a nie trzeba wywalać lusterek czy rysować auta. Uprzejma informacja, żeby tu nie parkować wystarczyłaby.
Wspólnota mieszkaniowa trzy lata temu sfinansowała budowę parkingu przy blokach. Od jakiegoś czasu ktoś niszczy auta pozostawione na parkingu. Mieszkańcy mają swoje podejrzenia.
- Ktoś rzucił jajkiem w szybę moi znajomych, powietrze zostało spuszczone z opon, prawdopodobnie to robi jedna osoba i jest to robione niezgodnie z prawem. Parking należy do wspólnoty i wszystkich mieszkańców, a nie jednostki - mówi jeden z nich.
- Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, aby najpierw dostać kartkę z ostrzeżeniem - mówi inna lokatorka. - Sąsiad opowiadał, że porysowano mu kluczem drzwi samochodu. Wcześniej nie było żadnych ostrzeżeń.
Sprawę zgłoszono policji, jednak jak twierdzą mieszkańcy, sytuacja trwa od kilku miesięcy. Czekamy na komentarz rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w tej sprawie.

Radio Szczecin
