Najwyższa Izba Kontroli bije na alarm. Brakuje kandydatów na rodziców zastępczych. Za niewydolny Izba uznaje m.in. system ich pozyskiwania.
W całej Polsce odnotowuje się spadek rodzin zastępczych. O jego przyczynach, rozmawiali goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór".
Jest kryzys w rodzicielstwie zastępczym i ten raport NIK-u to obrazuje - mówi Wioletta Smykowska z fundacji Tęcza Serc.
- To niekoniecznie tylko polega na pokochaniu dziecka i daniu serca, że trzeba będzie zrobić dużo więcej. Ta świadomość sprawia, że ludzie się dłużej zastanawiają i nie wszyscy tę misję chcą spełniać - mówi Smykowska.
Jacek Cerebież-Tarabicki z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie dodaje, że brakuje dostępu do specjalistów.
Rodzice zastępczy oczekują większego specjalistycznego wsparcia. Być może jest ono dzisiaj niedostateczne, czy nieadekwatne do skali tych potrzeb - mówi Cerebież-Tarabicki.
Tam, gdzie jest kontrola i pieniądze, nie ma wsparcia - mówi Katarzyna Gołębiowska, mama prowadząca rodzinny dom dziecka w Szczecinie.
- Pomimo tego, że mogą być cudowni pracownicy, mieć dobre chęci, to rodzina która przychodzi, ona się nie otworzy. Ona będzie wiedziała i miała z tyłu głowy, że będzie oceniana. To jest taki bardzo istotny element, na którym to całe wsparcie się wykłada - mówi Gołębiowska.
Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli konieczna jest m.in. nowelizacja ustawy o pieczy zastępczej.
Jest kryzys w rodzicielstwie zastępczym i ten raport NIK-u to obrazuje - mówi Wioletta Smykowska z fundacji Tęcza Serc.
- To niekoniecznie tylko polega na pokochaniu dziecka i daniu serca, że trzeba będzie zrobić dużo więcej. Ta świadomość sprawia, że ludzie się dłużej zastanawiają i nie wszyscy tę misję chcą spełniać - mówi Smykowska.
Jacek Cerebież-Tarabicki z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie dodaje, że brakuje dostępu do specjalistów.
Rodzice zastępczy oczekują większego specjalistycznego wsparcia. Być może jest ono dzisiaj niedostateczne, czy nieadekwatne do skali tych potrzeb - mówi Cerebież-Tarabicki.
Tam, gdzie jest kontrola i pieniądze, nie ma wsparcia - mówi Katarzyna Gołębiowska, mama prowadząca rodzinny dom dziecka w Szczecinie.
- Pomimo tego, że mogą być cudowni pracownicy, mieć dobre chęci, to rodzina która przychodzi, ona się nie otworzy. Ona będzie wiedziała i miała z tyłu głowy, że będzie oceniana. To jest taki bardzo istotny element, na którym to całe wsparcie się wykłada - mówi Gołębiowska.
Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli konieczna jest m.in. nowelizacja ustawy o pieczy zastępczej.

Radio Szczecin
