Ponad cztery godziny po czasie dotarł w piątek do Suwałk pociąg Intercity "Podlasiak" jadący ze Szczecina.
Już w Stargardzie skład miał ponad 90 minut opóźnienia, jednak niespodziewana przerwa czekała pasażerów w miejscowości Tłuszcz na Mazowszu. Tam, jak informuje Polska Agencja Prasowa, maszynista wysiadł z lokomotywy i przerwał podróż. Swoje zachowanie tłumaczył zakończonym czasem pracy.
Jak przekazała PAP rzeczniczka PKP Intercity, przewoźnik będzie wyjaśniał dlaczego nie było zmiennika. Zmiany maszynistów są bowiem wykonywane w systemie "na zakładkę", tak by były nieodczuwalne dla podróżnych.
//]]>
Jak przekazała PAP rzeczniczka PKP Intercity, przewoźnik będzie wyjaśniał dlaczego nie było zmiennika. Zmiany maszynistów są bowiem wykonywane w systemie "na zakładkę", tak by były nieodczuwalne dla podróżnych.
Sytuacja jaka miała miejsce w Tłuszczu zostanie wyjaśniona. Pociąg odjechał o 21.45; pasażerowie otrzymali wodę i drobny poczęstunek. 1/2
— PKP Intercity (@PKPIntercityPDP) September 1, 2017
//]]>

Radio Szczecin