Nieznani sprawcy włamali się do banku w Bielicach w powiecie pyrzyckim i ukradli pieniądze z bankomatu. Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 3.
Złodzieje, żeby dostać się do zawartości bankomatu, przy użyciu ładunku wybuchowego wysadzili wejście do budynku. Na razie nie wiadomo, ile gotówki padło ich łupem.
Jak relacjonują okoliczni mieszkańcy, w nocy obudził ich potężny huk. - Obudził nas wybuch, potem zaczęły wyć syreny. Sąsiedzi widzieli tylko, jak odjeżdżał samochód typu pick-up - opowiada jeden z mieszkańców.
O mocy wykorzystanego przez złodziei ładunku wybuchowego może świadczyć fakt, że fragmenty ściany i bankomatu były rozrzucone w promieniu kilkunastu metrów. Po drzwiach do budynku w futrynie nie ma właściwie śladu, a sam bankomat jest kompletnie zdewastowany. Nawet klawiaturę do wpisywania kodu PIN znaleźliśmy w trawie.
Na miejscu cały czas pracują policjanci. Szukają śladów, które mogli pozostawić po sobie złodzieje. Sprawdzają też monitoring w urzędzie gminy. Przy samym banku nie było kamery gminnej, ale w Bielicach jest ich kilka.
- Monitoring jest przed budynkiem urzędu gminy - mówi Kamela Wilczyńska, sekretarz gminy Bielice. - Policja prowadzi śledztwo. Okaże się, czy coś zostało zarejestrowane. Sprawdzane są w tej chwili wszystkie kamery.
Budynek banku został wybudowany w 2013 roku. Zniszczenia są tak duże, że odbudowa placówki może pochłonąć znacznie większą kwotę niż gotówka, którą złodzieje ukradli z bankomatu.
Jak relacjonują okoliczni mieszkańcy, w nocy obudził ich potężny huk. - Obudził nas wybuch, potem zaczęły wyć syreny. Sąsiedzi widzieli tylko, jak odjeżdżał samochód typu pick-up - opowiada jeden z mieszkańców.
O mocy wykorzystanego przez złodziei ładunku wybuchowego może świadczyć fakt, że fragmenty ściany i bankomatu były rozrzucone w promieniu kilkunastu metrów. Po drzwiach do budynku w futrynie nie ma właściwie śladu, a sam bankomat jest kompletnie zdewastowany. Nawet klawiaturę do wpisywania kodu PIN znaleźliśmy w trawie.
Na miejscu cały czas pracują policjanci. Szukają śladów, które mogli pozostawić po sobie złodzieje. Sprawdzają też monitoring w urzędzie gminy. Przy samym banku nie było kamery gminnej, ale w Bielicach jest ich kilka.
- Monitoring jest przed budynkiem urzędu gminy - mówi Kamela Wilczyńska, sekretarz gminy Bielice. - Policja prowadzi śledztwo. Okaże się, czy coś zostało zarejestrowane. Sprawdzane są w tej chwili wszystkie kamery.
Budynek banku został wybudowany w 2013 roku. Zniszczenia są tak duże, że odbudowa placówki może pochłonąć znacznie większą kwotę niż gotówka, którą złodzieje ukradli z bankomatu.
- Sprawcy wysadzili drzwi, dostali się do środka i usunęli ścianę bankomatu, zabierając stamtąd, nieustaloną jeszcze kwotę pieniędzy - relacjonuje Marcelina Pałaszewska z policji w Pyrzycach.

Radio Szczecin