Żerowali na osobach biednych i niewykształconych zawierając umowy notarialne, która pozbawiały ich mieszkań. W ten sposób oszukali i pozbawili dachu nad głową 50 osób. Pomagała im trójka szczecińskich notariuszy.
Prokuratura Regionalna zakończyła właśnie śledztwo tej sprawie i skierowała akt oskarżenia do sądu.
- Sprawcy działający w tej grupie wykorzystywali trudną sytuację osób, którym przysługiwały różne formy prawa do korzystania tego mieszkania. W podstępny sposób doprowadzali do zawarcia takich umów, na skutek których zostali pozbawieni prawa do korzystania z tych mieszkań - informuje Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
Po podpisaniu aktu notarialnego z członkami grupy poszkodowani nie otrzymywali pieniędzy i zostawali bez swoich mieszkań. Akt skarżenia obejmuje 11 osób, w tym trójkę notariuszy, którzy pomagali oszustom w legalizacji oszustwa.
- Notariusze nie dopełnili swoich obowiązków służbowych, nie działali w sposób szczególnie staranny - jako osoby, które powinny się cieszyć zaufaniem publicznym - nie udzielały pokrzywdzonym osobom informacji, których powinni udzielić i w ten sposób notariusze pomogli osobom działającym w grupie przestępczej - uznał Marcin Lorenc.
Grupa działała w Szczecinie przez ponad 5 lat. Wartość nieruchomości przejętych przez przestępców to ponad 5 mln złotych. Dotychczas tylko kilka mieszkań udało się odzyskać. Na czele grupy stał 44-letni kierowca z wykształceniem podstawowym.
- Sprawcy działający w tej grupie wykorzystywali trudną sytuację osób, którym przysługiwały różne formy prawa do korzystania tego mieszkania. W podstępny sposób doprowadzali do zawarcia takich umów, na skutek których zostali pozbawieni prawa do korzystania z tych mieszkań - informuje Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
Po podpisaniu aktu notarialnego z członkami grupy poszkodowani nie otrzymywali pieniędzy i zostawali bez swoich mieszkań. Akt skarżenia obejmuje 11 osób, w tym trójkę notariuszy, którzy pomagali oszustom w legalizacji oszustwa.
- Notariusze nie dopełnili swoich obowiązków służbowych, nie działali w sposób szczególnie staranny - jako osoby, które powinny się cieszyć zaufaniem publicznym - nie udzielały pokrzywdzonym osobom informacji, których powinni udzielić i w ten sposób notariusze pomogli osobom działającym w grupie przestępczej - uznał Marcin Lorenc.
Grupa działała w Szczecinie przez ponad 5 lat. Wartość nieruchomości przejętych przez przestępców to ponad 5 mln złotych. Dotychczas tylko kilka mieszkań udało się odzyskać. Na czele grupy stał 44-letni kierowca z wykształceniem podstawowym.

Radio Szczecin
