Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz

W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
300 metrów od szkoły, w centrum osiedla w Płoni oprosiła się locha. Zwierzę atakuje mieszkańców. Dzika nie można odstrzelić ze względu na to, że ma małe, a barłóg znajduje się w obszarze zabudowanym.
W piątek rano łowczy miejski rozpoczął wojnę psychologiczną z lochą.

- Mąż przeszedł się do drewnianego domku, który mamy w głębi działki. Mama-dzik do niego podbiegła, na szczęście zatrzymała się przy płocie. Na szczęście mamy płot, bo nie wiem jakby się to skończyło. Wystraszył się, ugięły się pod nim nogi, boimy się, bo mamy małe dzieci. Gdy przechodzimy koło działki, to bokiem przechodzimy, bo się boimy, że dzik nam wybiegnie - relacjonowała jedna z mieszkanek Płoni.

W piątek rano do Płoni przyjechał łowczy miejski Ryszard Czeraszkiewicz.

- Jak będzie wyglądało wypłaszanie tego dzika? - pytał reporter Radia Szczecin.

- Spróbujemy ją podnieść, żeby ją ruszyć i wypłoszyć z tej działki. Ale może być tak, że będzie uparta, sukcesywnie będziemy ją niepokoić, żeby stąd wyszła. Dzik się boi każdego innego zachowania człowieka niż tego, do którego jest przyzwyczajony. To kwestia wojny psychologicznej, która zaraz się rozpocznie - mówił łowczy.

Wojna psychologiczna trwała kilkanaście minut. Pierwsze starcie przegrała locha.

- Locha uciekła, a małe zostawiła. To jest normalna reakcja, kiedy maluchy jeszcze są zbyt małe. Locha wróci do nich na karmienie - zapowiedział Ryszard Czeraszkiewicz.

Drugie starcie łowczego miejskiego z lochą z Płoni rozpocznie się w piątek po zmroku.
Relacja Tomasza Duklanowskiego.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek31sobota01niedziela02poniedziałek03wtorek04środa05czwartek06piątek07sobota08niedziela09poniedziałek10wtorek11środa12czwartek13piątek14sobota15niedziela16poniedziałek17wtorek18środa19czwartek20piątek21sobota22niedziela23poniedziałek24wtorek25środa26czwartek27piątek28sobota29niedziela30poniedziałek31wtorek01środa02czwartek03piątek04sobota05niedziela06
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty