Grupa 1,2 tys. nauczycieli, zrzeszona na jednym z portali społecznościowych, domaga się od Prezydenta Szczecina podwyżki dodatku za wychowawstwo oraz wprowadzenia tak zwanego dodatku funkcyjnego dla opiekuna samorządu uczniowskiego.
Wynagrodzenie dla wychowawcy klasy powinno wynosić co najmniej 400 złotych brutto - mówi nauczyciel Zespołu Szkół Sportowych w Szczecinie Karol Pietrzyk. Obecnie dodatek ten to 165 złotych. - Szczególnie akcentujemy ilość obowiązków, które ma do spełnienia wychowawca klasy i ile dostaje dodatku za wychowawstwo. Postulujemy przynajmniej o zwiększenie dwukrotne tego dodatku tak, żeby wynosił w okolicach 400 złotych brutto.
Zdaniem dyrektora Wydziału Oświaty Lidii Rogaś, premiowanie tylko wychowawców nie byłoby do końca sprawiedliwe. W jej ocenie z ostateczną decyzją w tej sprawie należy poczekać do zakończenia rozmów strony związkowej z Ministrem Edukacji Narodowej.
- Pokrzywdzeni byliby ci nauczyciele, którzy najmniej zarabiają, czyli nauczyciele stażyści, którzy tak naprawdę nie mają nawet wysługi. Postulat jest taki, żeby poczekać na kompleksowe rozwiązania, bo większość dodatków w Szczecinie to dodatki procentowe naliczane od pensji zasadniczej - podkreśla Rogaś.
1 kwietnia kolejna tura rozmów. Przy jednym stole zasiądą w poniedziałek ministrowie kilku resortów razem z wicepremier Beatą Szydło oraz przedstawiciele nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się między innymi tysiąca złotych podwyżki wynagrodzenia zasadniczego. Postulat popiera też Forum Związków Zawodowych. Inne ma "Solidarność" - chce podwyżek o 650 złotych w tym roku i o kolejne 15 procent w 2020.
Rząd w 2017 roku przeprowadził rewaloryzację nauczycielskich pensji, a od ubiegłego roku realizuje podwyżki; ich trzecią - ostatnią - transzę planuje przesunąć ze stycznia 2020 na wrzesień tego roku. Do września 2019 pensje nauczycieli mają wzrosnąć o 16 procent.
Zdaniem dyrektora Wydziału Oświaty Lidii Rogaś, premiowanie tylko wychowawców nie byłoby do końca sprawiedliwe. W jej ocenie z ostateczną decyzją w tej sprawie należy poczekać do zakończenia rozmów strony związkowej z Ministrem Edukacji Narodowej.
- Pokrzywdzeni byliby ci nauczyciele, którzy najmniej zarabiają, czyli nauczyciele stażyści, którzy tak naprawdę nie mają nawet wysługi. Postulat jest taki, żeby poczekać na kompleksowe rozwiązania, bo większość dodatków w Szczecinie to dodatki procentowe naliczane od pensji zasadniczej - podkreśla Rogaś.
1 kwietnia kolejna tura rozmów. Przy jednym stole zasiądą w poniedziałek ministrowie kilku resortów razem z wicepremier Beatą Szydło oraz przedstawiciele nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się między innymi tysiąca złotych podwyżki wynagrodzenia zasadniczego. Postulat popiera też Forum Związków Zawodowych. Inne ma "Solidarność" - chce podwyżek o 650 złotych w tym roku i o kolejne 15 procent w 2020.
Rząd w 2017 roku przeprowadził rewaloryzację nauczycielskich pensji, a od ubiegłego roku realizuje podwyżki; ich trzecią - ostatnią - transzę planuje przesunąć ze stycznia 2020 na wrzesień tego roku. Do września 2019 pensje nauczycieli mają wzrosnąć o 16 procent.

Radio Szczecin