Wojewoda zachodniopomorski bada legalność sprawowania mandatu przez miejskiego radnego z Polic, Grzegorza Ufniarza.
Chodzi o ewentualną pracę radnego dla firmy jego żony, która prowadzi swoją działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia gminy. O opinię w tej sprawie wojewoda poprosił już Radę Miejską w Policach.
- Pismo do rady zostało wysłane z prośbą o ustalenie czy radny nie narusza przepisu o samorządzie gminnym, który wskazuje, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy z której radny uzyskał mandat - mówi rzecznik wojewody Agnieszka Muchla-Łagosz.
W wydanym oświadczeniu Grzegorz Ufniarz przyznał, że "pomaga żonie jako dostawca cateringu i że robi to popołudniami". Dodaje jednak, że nie zgadza się ze stawianymi mu zarzutami naruszania ustawy o samorządzie gminnym.
- Pismo do rady zostało wysłane z prośbą o ustalenie czy radny nie narusza przepisu o samorządzie gminnym, który wskazuje, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy z której radny uzyskał mandat - mówi rzecznik wojewody Agnieszka Muchla-Łagosz.
W wydanym oświadczeniu Grzegorz Ufniarz przyznał, że "pomaga żonie jako dostawca cateringu i że robi to popołudniami". Dodaje jednak, że nie zgadza się ze stawianymi mu zarzutami naruszania ustawy o samorządzie gminnym.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Argumentacja o pracy popołudniami jest kuriozalna, ponieważ zarzutem nie jest to, że wykonuje usługi w godzinach pracy, ponieważ radny to nie jest zawód, w którym przebywa się 8 godzin w miejscu pracy, np. od 7-ej do 15-tej.
W tym przypadku chodzi o sam fakt świadczenia usług na rzecz gminy, której jest się radnym, gdzie występuje konflikt interesów.
Jak nie bierze za to kasy to nie ma żadnej działalności ani pracy.
Ciche dni.
Mąż od lat ... nie rozmawia z żoną o ... interesie.

Radio Szczecin