Do zabawy sylwestrowej zostało już tylko kilka godzin - część naszych pupili przeżyje w tym czasie prawdziwe katusze. Zdaniem szczecińskiego weterynarza Leonarda Gugały, najlepszą metodą jest przyzwyczajenie naszego czworonoga do wybuchów.
Jak mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" - można mu np. puszczać nagrania czy filmy z pokazami fajerwerków, taka terapia może trwać jednak kilka miesięcy.
- Na początku cicho, później trochę głośniej, żeby nasze zwierzę obyło się z tym wszystkim i przyzwyczaiło się do tego. My jak zwykle jesteśmy za pięć dwunasta - powiedział Gugała.
Leonard Gugała nie poleca natomiast kupowania np. tabletek uspokajających na ostatnią chwilę, bez konsultacji z weterynarzem.
- Ja nie proponuję tutaj jakichś recept, dlatego że to jest bardzo trudne i to są indywidualne wrażliwości na dane leki. Czasem dany pies, zwierzę zareaguje inaczej niż będzie to napisane w internecie - ostrzega Gugała.
W tym roku w Szczecin po raz pierwszy zorganizował miejskiego sylwestra bez pokazu fajerwerków, ma je zastąpić pokaz laserów.
- Na początku cicho, później trochę głośniej, żeby nasze zwierzę obyło się z tym wszystkim i przyzwyczaiło się do tego. My jak zwykle jesteśmy za pięć dwunasta - powiedział Gugała.
Leonard Gugała nie poleca natomiast kupowania np. tabletek uspokajających na ostatnią chwilę, bez konsultacji z weterynarzem.
- Ja nie proponuję tutaj jakichś recept, dlatego że to jest bardzo trudne i to są indywidualne wrażliwości na dane leki. Czasem dany pies, zwierzę zareaguje inaczej niż będzie to napisane w internecie - ostrzega Gugała.
W tym roku w Szczecin po raz pierwszy zorganizował miejskiego sylwestra bez pokazu fajerwerków, ma je zastąpić pokaz laserów.

Radio Szczecin