Ponad 300 razy minionej nocy interweniowało w regionie Pogotowie Ratunkowe. To dane od północy do 6 rano.
W Szczecinie tuż po północy wszystkie dyżurujące zespoły ratownictwa medycznego wyjechały w miasto udzielać pomocy i nie zjechały do bazy ani na chwilę aż do godz. 4 nad ranem. Najczęściej interweniowali do osób pod wpływem alkoholu i środków odurzających, urazów po bójkach czy upadkach, a także poparzeń i urazów w wyniku używania petard.
Najpoważniejsze dotyczyło ok. 70-letniego mężczyzny w Szczecinie, u którego podczas wybuchu petardy, doszło do niemal całkowitego oderwania prawej dłoni i rany podudzia.
W Goleniowie 8-letnie dziecko po wybuchu petardy z poparzoną klatką piersiową trafiło do szpitala.
W Kołobrzegu u 9-letniego chłopca doszło do urazu głowy, klatki piersiowej i poparzenia po wybuchu petardy.
W Białogardzie natomiast doszło do kolejnego ataku na ratownika medycznego. Pacjent stał się agresywny w karetce, rzucił się na członka zespołu ratownictwa medycznego, szarpał go i kopał w brzuch. Ostatecznie w asyście policji został odwiedziony do szpitala.
W naszym regionie dyżur pełniły 82 zespoły ratownictwa medycznego.
Najpoważniejsze dotyczyło ok. 70-letniego mężczyzny w Szczecinie, u którego podczas wybuchu petardy, doszło do niemal całkowitego oderwania prawej dłoni i rany podudzia.
W Goleniowie 8-letnie dziecko po wybuchu petardy z poparzoną klatką piersiową trafiło do szpitala.
W Kołobrzegu u 9-letniego chłopca doszło do urazu głowy, klatki piersiowej i poparzenia po wybuchu petardy.
W Białogardzie natomiast doszło do kolejnego ataku na ratownika medycznego. Pacjent stał się agresywny w karetce, rzucił się na członka zespołu ratownictwa medycznego, szarpał go i kopał w brzuch. Ostatecznie w asyście policji został odwiedziony do szpitala.
W naszym regionie dyżur pełniły 82 zespoły ratownictwa medycznego.

Radio Szczecin