Senne miasteczka - nic dziwnego w końcu dopiero od kilku dni mamy wiosnę. Do lata kiedy zaroi się tu od turystów jeszcze kilkanaście tygodni. Zaroi?
Trzebież. Czas jakby stanął w miejscu. Gdyby nie słońce, można by napisać zatrzymał się tuż przed pandemią. Pustawe ulice, pod sklepem wciąż ci sami ludzie. Pranie suszące się na sznurku, niespieszni spacerowicze, rybacka baza też jakby pogrążona we śnie. Droga do Nowego Warpna.
Zalew Szczeciński niespiesznie przelewa swoje wody. Wiosenne promienie radują podczas spaceru. Dają nadzieję. Poczta działa, tylko na szkolnym boisku pusto. Jeszcze przyjdzie dzień, kiedy będzie irytowało gwarem. Na razie #zostańwdomu
I tylko ptaki nic sobie nie robią z ludzkich zmartwień. Życie powoli toczy się dalej.
Trzebież i Nowe Warpno z aparatem i kamerą odwiedzili: Robert Stachnik (zdjęcia) i Wojciech Ochrymiuk (Wideo)
Zalew Szczeciński niespiesznie przelewa swoje wody. Wiosenne promienie radują podczas spaceru. Dają nadzieję. Poczta działa, tylko na szkolnym boisku pusto. Jeszcze przyjdzie dzień, kiedy będzie irytowało gwarem. Na razie #zostańwdomu
I tylko ptaki nic sobie nie robią z ludzkich zmartwień. Życie powoli toczy się dalej.
Trzebież i Nowe Warpno z aparatem i kamerą odwiedzili: Robert Stachnik (zdjęcia) i Wojciech Ochrymiuk (Wideo)

Radio Szczecin