Jak donosi berliński BZ, w poniedziałek wieczorem policja zamknęła jeden z dyskontów w Schmargendorf na południowym zachodzie miasta.
Wszystko dlatego, że klienci nie zachowywali nakazanej przez rozporządzenie odległości między sobą, a ta powinna wynosić półtora metra. Mimo kilkukrotnych interwencji funkcjonariuszy, robiący zakupy nie dali się zdyscyplinować. W efekcie policja wykorzystała przepisy administracyjne i zamknęła sklep.
Jeśli sytuacja się powtórzy we wtorek, sklep zostanie zamknięty ponownie.
Jeśli sytuacja się powtórzy we wtorek, sklep zostanie zamknięty ponownie.
Dodaj komentarz 2 komentarze
A dlaczego ludzie w szczecińskich dyskontach, np. skandynawskich, wręcz ocierają się o siebie, bez maseczek, zwłaszcza, że te sklepy mają ciasne alejki?
@Steninses, bo nie wszyscy ludzie są mądrzy przed szkodą. W moim pobliskim skandynawskim dyskoncie, były 2 kolejki do kas i w każdej były co najmniej metrowe odstępy między ludźmi.

Radio Szczecin