Każdego dnia nieuchronnie, chcąc niechcąc zbliżamy się w jego kierunku...
To z całą pewnością jedno z najładniejszych miejsc w Polsce. Olbrzymi park, w którym oprócz roślin i zwierząt rozkwita nasza pamięć.
To tutaj mamy przecież okazję znowu być tuż tuż koło swoich bliskich. Wspominać wspólne chwile, przypominać radości i smutki. Dopóki tu przychodzimy pamięć o tych co odeszli trwa. i nie ma znaczenia, czy pożegnaliśmy się rok, czy dekadę temu. W pamięci trwamy bez względu na upływający czas.
Ale będąc tutaj warto przypomnieć sobie dwie łacińskie sekwencje. Takie proste, które w literaturze zawarło dwóch wielkich polskich pisarzy.
Jerzy Michał Wołodyjowski pułkownik, kiedy w klasztorze kamedułów szuka pocieszenia po stracie ukochanej powtarza wręcz do znudzenia: memento mori. To kamedulskie powitanie, ale jednocześnie przypomnienie, że na tym świecie nie ma nic trwałego, że wszystko kiedyś znajdzie swój kres... Tak kazał mu Henryk Sienkiewicz...
Bolesław Prus dla swojego Ignacego Rzeckiego znalazł cytat odrobinę radośniejszy, jeżeli o radości można tutaj pisać. Zaczerpnięte od Horacego słowa: non omnis moriar. A więc jednak coś po mnie na tym łez padole zostanie.
Ile i jakiej jakości to będzie zależy już jednak tylko ode mnie.
To tutaj mamy przecież okazję znowu być tuż tuż koło swoich bliskich. Wspominać wspólne chwile, przypominać radości i smutki. Dopóki tu przychodzimy pamięć o tych co odeszli trwa. i nie ma znaczenia, czy pożegnaliśmy się rok, czy dekadę temu. W pamięci trwamy bez względu na upływający czas.
Ale będąc tutaj warto przypomnieć sobie dwie łacińskie sekwencje. Takie proste, które w literaturze zawarło dwóch wielkich polskich pisarzy.
Jerzy Michał Wołodyjowski pułkownik, kiedy w klasztorze kamedułów szuka pocieszenia po stracie ukochanej powtarza wręcz do znudzenia: memento mori. To kamedulskie powitanie, ale jednocześnie przypomnienie, że na tym świecie nie ma nic trwałego, że wszystko kiedyś znajdzie swój kres... Tak kazał mu Henryk Sienkiewicz...
Bolesław Prus dla swojego Ignacego Rzeckiego znalazł cytat odrobinę radośniejszy, jeżeli o radości można tutaj pisać. Zaczerpnięte od Horacego słowa: non omnis moriar. A więc jednak coś po mnie na tym łez padole zostanie.
Ile i jakiej jakości to będzie zależy już jednak tylko ode mnie.

Radio Szczecin