Łucznicy rywalizują w Policach w II Międzynarodowym Turnieju "Śladami Rybaka".
Cel jest prosty: z odległości 50 metrów trzeba trafić w żółte pole tarczy o średnicy 12 cm. Wygrywa ten, komu uda się pierwszemu zrobić to sześć razy. Celują dzieci, młodzież i seniorzy - z 35 klubów, nie tylko z Polski.
- Najważniejsze przy tym, żeby trafić jest chłodna głowa, bo jak się stoi na linii to puls może dochodzić do 180 uderzeń serca na minutę - tłumaczył Jan Pstrzoch, sędzia tarczowy.
- W książce z cyklu Zwiadowcy strzelali z łuku i chciałam być jak oni - mówiła jedna z uczestniczek zawodów. - Trenuję codziennie po parę godzin.
Zawody odbywają się na stadionie OSiR-u w Policach.
- Najważniejsze przy tym, żeby trafić jest chłodna głowa, bo jak się stoi na linii to puls może dochodzić do 180 uderzeń serca na minutę - tłumaczył Jan Pstrzoch, sędzia tarczowy.
- W książce z cyklu Zwiadowcy strzelali z łuku i chciałam być jak oni - mówiła jedna z uczestniczek zawodów. - Trenuję codziennie po parę godzin.
Zawody odbywają się na stadionie OSiR-u w Policach.

Radio Szczecin