Nie po raz pierwszy szczecińscy naukowcy pomagają w rozrodzie cennego gatunku ryb, a dokładnie troci i łososi.
Poświęcony temu program badawczy prowadzi Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa szczecińskiego ZUT-u, a wraz z nim Instytut Rybactwa Śródlądowego oraz Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego.
- Aby pomóc rybom ustawiamy w górnych odcinkach rzek specjalne aparaty lęgowe, do których trafia zapłodniona sztuczna ikra - tłumaczy dziekan wydziału profesor Krzysztof Formicki. - W aparatach lęgowych jest umieszczany żwir i w tym żwirze, czyli w bardzo podobnych warunkach jak w środowisku naturalnym, umieszczane są zapłodnione jajeczka troci i łososia.
Ryby nie mogą dopłynąć do swoich historycznych tarlisk, bo utrudniają im to budowane przez człowieka tamy, ale nie tylko dlatego trzeba im pomóc - dodaje profesor Adam Tański. - Bardzo często na tych cennych, górnych odcinkach rzek nie ma żwirowego podłoża, gdzie one normalnie budują gniazda.
W pracy przy ustawianiu pojemników lęgowych pomagają naukowcom wędkarze.
- Aby pomóc rybom ustawiamy w górnych odcinkach rzek specjalne aparaty lęgowe, do których trafia zapłodniona sztuczna ikra - tłumaczy dziekan wydziału profesor Krzysztof Formicki. - W aparatach lęgowych jest umieszczany żwir i w tym żwirze, czyli w bardzo podobnych warunkach jak w środowisku naturalnym, umieszczane są zapłodnione jajeczka troci i łososia.
Ryby nie mogą dopłynąć do swoich historycznych tarlisk, bo utrudniają im to budowane przez człowieka tamy, ale nie tylko dlatego trzeba im pomóc - dodaje profesor Adam Tański. - Bardzo często na tych cennych, górnych odcinkach rzek nie ma żwirowego podłoża, gdzie one normalnie budują gniazda.
W pracy przy ustawianiu pojemników lęgowych pomagają naukowcom wędkarze.

Radio Szczecin