To jeszcze czas na wymianę opon zimowych na letnie - radzą eksperci. Temperatura, która w dzień sięga kilkunastu stopni, w nocy spada lokalnie do zera.
- Mogą nam grozić uślizgi auta, zerwanie przyczepności podczas hamowania czy przyspieszania. Auto może myszkować, nie tylko na zakrętach, ale też na prostych drogach, w koleinach. Zawsze wiąże się to z jakimś ryzykiem. Moim zdaniem warto poczekać tydzień lub dwa, żeby pogoda się zdecydowanie ociepliła - doradza Kamil Marczewski z jednego z serwisów. - Poranne czy wieczorne temperatury spadają poniżej zera. Warto mieć wtedy pewną oponę, czyli oponę zimową.
Testy wykazały, że przy temperaturze sześciu stopni, samochód na letnich oponach hamując na mokrej nawierzchni z prędkości 80 km/h zatrzymał się siedem metrów dalej niż identyczny na zimówkach.
Testy wykazały, że przy temperaturze sześciu stopni, samochód na letnich oponach hamując na mokrej nawierzchni z prędkości 80 km/h zatrzymał się siedem metrów dalej niż identyczny na zimówkach.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
NIE
NIE zabrakło:
"To jeszcze czas na wymianę opon zimowych na letnie - radzą eksperci"
po "jeszcze" brak NIE
Warto pojeździć dłużej na zimówkach również dlatego, aby komplety równo się zużywały, czyli aby uniknąć sytuacji kiedy na letnich jeździmy 8 miesięcy, a na zimówkach tylko przez 4.
ehhhh... żebyście tak bez czytania, czyli - bez cenzurowania, puszczali moje posty pod innymi artykułami... :))
a tu - napisałem do was byście poprawili ten ewidentny błąd - uzupełnili tekst o "NIE".
I znowu wyszło "jak zawsze"
A ja preferuje od lat opony całoroczne klasy Premium ; zwłaszcza w szczecińskim klimacie i 70 % poruszania się w terenie zurbanizowany. Na wakacyjny wyjazd w góry też w zupełności wystarczają zapewniając bezpieczeństwo, zwłaszcza kiedy przestrzega się obowiązujących przepisów i przewodnikiem kierowcy jest rozsądek ! Dzięki temu pozbyłem się dylematu kiedy je wymieniać i nie stoję w kolejkach na jesień i wiosnę...no i kasa w kieszeni ;)
@Nomis - nie żebym ci bronił ślizgania się tak latem, jak i zimą, ale... nie chciałbym, byś musiał awaryjnie hamować jadąc za mną!
Oponki całoroczne, to takie "Januszowe" oszczędności
Tak latem, jak i zimą mają gorszą przyczepność, co przekłada się przede wszystkim długość drogi hamowania niż opony dedykowane dla sezonu.
O mniejszej przyczepności na śliskim w zakrętach, aquaplaningu, jeździe w błocie pośniegowym lub na rozgrzanym asfalcie nawet nie wspominam.
Tak więc SZEROKIEJ i DŁUGIEJ drogi życzę ;)

Radio Szczecin