Rekruterzy w pandemii mieli trudne zadanie, ale udało im się przekonać do munduru kilkadziesiąt osób. 14. Zachodniopomorska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej planuje kolejną przysięgę na maj, i okazuje się, że zasili ją ponad 60 rekrutów.
Wzorem armii USA, WOT jako pierwszy rodzaj wojsk w Polsce rozpoczął poszukiwania rekrutów drogą "headhuntingu". Rekruterzy mieli odwiedzać miejsca publiczne i tam zachęcać przypadkowe osoby do rozpoczęcia kariery wojskowej. Niestety, obostrzenia
epidemiczne spowodowały, że "headhunting" zamienił się w "call center" i żołnierze WOT telefonicznie odpowiadali na pytania zainteresowanych.
- Jeżeli ktoś dał nam numer telefonu, zadzwoni albo wyśle SMS-a, to kontaktuje się z nim oficer 14. Brygady. Spotykają się wówczas online i wyjaśniają różne wątpliwości, a rekruter pomaga mu wypełnić dokumenty i monitoruje cały proces rekrutacji - mówi Marcin Górka, rzecznik 14. Brygady WOT i dodaje, że w dobie pandemii to spory sukces, tym bardziej, że formacja, która powstała w regionie zaledwie ponad rok temu, ma już w swoich szeregach ponad sześciuset żołnierzy.
Rekruterzy wrócą na ulice, kiedy tylko pozwolą na to przepisy epidemiczne.
epidemiczne spowodowały, że "headhunting" zamienił się w "call center" i żołnierze WOT telefonicznie odpowiadali na pytania zainteresowanych.
- Jeżeli ktoś dał nam numer telefonu, zadzwoni albo wyśle SMS-a, to kontaktuje się z nim oficer 14. Brygady. Spotykają się wówczas online i wyjaśniają różne wątpliwości, a rekruter pomaga mu wypełnić dokumenty i monitoruje cały proces rekrutacji - mówi Marcin Górka, rzecznik 14. Brygady WOT i dodaje, że w dobie pandemii to spory sukces, tym bardziej, że formacja, która powstała w regionie zaledwie ponad rok temu, ma już w swoich szeregach ponad sześciuset żołnierzy.
Rekruterzy wrócą na ulice, kiedy tylko pozwolą na to przepisy epidemiczne.

Radio Szczecin