To były bardzo trudne identyfikacje - mówi szczeciński genetyk, prof. Andrzej Ossowski o przywracaniu tożsamości ofiarom rzezi wołyńskiej z Puźnik na Ukrainie.
Badania przeprowadzono na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Jak powiedział Radiu Szczecin prof. Ossowski, trwały one rok. Dodał, że zarówno poszukiwania, jak i same analizy genetyczne, były skomplikowane.
- W zdarzeniu ginęły całe rodziny. Krewni, którzy przeżyli te zdarzenia, to są bardzo często zstępni po rodzeństwie, kuzynostwie, więc genetycznie są to bardzo dalekie pokrewieństwa - mówi Ossowski.
Jeszcze kilka lat temu identyfikacja części ofiar byłaby niemożliwa. Dziś pomaga w tym m.in. zaawansowana technologia.
- W przypadku Wołynia stosujemy i będziemy stosować najnowocześniejsze zdobycze genetyki sądowej, łącznie z genologią genetyczną. To są badania, które wykonujemy jako jedyny zespół w Polsce i jeden z niewielu zespołów na świecie - mówi prof. Ossowski.
Noty identyfikacyjne zostaną wręczone rodzinom ofiar w poniedziałek.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
