Ratownicy medyczni gasili pożar pod Białogardem. Do nietypowego zdarzenia doszło w czwartek nad radem w Dobrowie. Zespół ratownictwa podczas wyjazdu do pacjenta zauważył płomień w jednym z domów.
Ratownicy medyczni natychmiast wezwali straż pożarną, ale potem sami na własną rękę zaczęli gasić ogień. Poinformowali też dyspozytora, aby do pacjenta, do którego akurat zmierzali wysłał inną karetę. Ratownicy Zygmunt Skrzyniarz i Aleksander Strzelecki obudzili też śpiących domowników - kobietę i trójkę dzieci. Dzięki ich szybkiej reakcji, nikomu nic się nie stało. Po chwili na miejscu pojawili się strażacy z Białogardu i Tychowa, którzy dokończyli gaszenie budynku.

Radio Szczecin