"Z domu na podwórko" to projekt sfinansowany z Budżetu Obywatelskiego; wybrali go świnoujścianie. W piątek najmłodsi mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu realizowanym w ramach zwycięskiego projektu.
Zabawy podwórkowe odbywały się na boisku szkolnym przy ul. Narutowicza w Świnoujściu. To pierwsze z wydarzeń realizowanych w ramach projektu.
- Bawimy się tu dzisiaj na imprezie "Z domu na podwórko", na którym dzieci uczą się gier podwórkowych. Będzie sześć festynów, to jest pierwszy z nich - powiedział Kamil Janta Lipiński z Fundacji Speak Up.
O gry podwórkowe pytała reporterka Radia Szczecin.
- Ja znam właśnie sznur, chłopa, w zbijaka często graliśmy, w skakanki i w kapsle też gramy. Pani nas nauczyła w drugiej klasie. - Ja gram dużo w piłkę nożną i w ogóle nie skakałem na skakankach - żadnych - mówili uczniowie.
- Sama z ciekawości przyszłam. To były moje zabawy z dzieciństwa, także chętnie sobie przypomnę - dodała, dorosła już uczestniczka imprezy.
Kolejne zabawy podwórkowe odbędą się 1 września przy szkole nr 4.
- Bawimy się tu dzisiaj na imprezie "Z domu na podwórko", na którym dzieci uczą się gier podwórkowych. Będzie sześć festynów, to jest pierwszy z nich - powiedział Kamil Janta Lipiński z Fundacji Speak Up.
O gry podwórkowe pytała reporterka Radia Szczecin.
- Ja znam właśnie sznur, chłopa, w zbijaka często graliśmy, w skakanki i w kapsle też gramy. Pani nas nauczyła w drugiej klasie. - Ja gram dużo w piłkę nożną i w ogóle nie skakałem na skakankach - żadnych - mówili uczniowie.
- Sama z ciekawości przyszłam. To były moje zabawy z dzieciństwa, także chętnie sobie przypomnę - dodała, dorosła już uczestniczka imprezy.
Kolejne zabawy podwórkowe odbędą się 1 września przy szkole nr 4.

Radio Szczecin