Święto miasta, mieszkańców, morskości, ale też żeglarskich pieśni i piosenek. Szanty podczas szczecińskich "Żagli" można usłyszeć niemal wszędzie - na przykład śpiewane z pokładu "Kapitana Borchardta".
Żaglowiec zacumowany przy Łasztowni został przejęty przez Męski Chór Szantowy "Zawisza Czarny".
Chór od 2012 roku propaguje tradycje morskie. Tworzy go kilkudziesięciu mężczyzn. Są jedynym chórem na świecie, który jest jednocześnie załogą żaglowca - pływają na "Zawiszy Czarnym".
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Bardzo się nam podoba, bardzo. Chór mężczyzn przede wszystkim.
- Robią panowie wrażenie? Widzę, że pan płytę kupił - dopytuje reporterka.
- Tak, kupiłem. Zobaczyłem utworek Press Gang, gdzie to jest klasyka szant, także niesamowite.
- Bardzo nam się podoba, zwłaszcza tutaj pan Gandalf. Tak, daję radę, dają radę panowie. Świetnie się bawimy. - Jestem pod wrażeniem, gęsia skórka przechodzi - mówią odwiedzający. Chór od 2012 roku propaguje tradycje morskie. Tworzy go kilkudziesięciu mężczyzn. Są jedynym chórem na świecie, który jest jednocześnie załogą żaglowca - pływają na "Zawiszy Czarnym".
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin