Nieprzeciętne zajęcia dla przeciętnych - współczesnych dzieci, to propozycja świnoujskiej fundacji "Mali Artyści".
Instruktorzy przede wszystkim skupiają się na odwróceniu negatywnych skutków nadmiernego siedzenia w domu, zdalnego nauczanie i przebodźcowania dzieci komputerem i mediami społecznościowymi.
Zajęcia prowadzone przez fundację wyglądają jak powrót do przeszłości. W pracowni technicznej można samodzielnie zrobić wazon z gliny, miseczkę, latawiec czy plecioną makatkę. Dzieci mogą samodzielnie używać narzędzi, ale też grać na instrumentach czy bawić się w kaszy.
- Można malować i bawić się gliną. - Podobają mi się latawce - mówią dzieci.
- Kiedyś nie było w sklepach wszystkiego, trzeba było samemu sobie zrobić. Teraz niestety wszystko jest, dzieciaki maja do wszystkiego dostęp - mówi Anna Godek, prowadząca zajęcia plastyczne i praktyczno-techniczne.
- Przede wszystkim teraz dzieci są przebodźcowane. Staramy się, żeby te zajęcia były nie tylko dobrze kształcące i rozwijające, ale też żeby dziecko mogło trochę się zrelaksować - mówi Dorota Naklicka, prowadząca zajęcia muzyczne.
- Bawimy się w kaszy, fasoli, maczamy się cali w farbach i malujemy całym ciałem. Kiedyś życie wyglądało zupełnie inaczej i dzieci miały do czynienia z różnymi fakturami, bawiły się więcej na podwórku. Już to tak nie wygląda. Coraz rzadziej widzimy za oknem bawiące się dzieci - mówi Justyna Plumbaum, prowadząca zajęcia sensoryczne.
Poza regularnymi zajęciami, miejscowa fundacja prowadzi bezpłatne warsztaty dla rodziców.
Zajęcia prowadzone przez fundację wyglądają jak powrót do przeszłości. W pracowni technicznej można samodzielnie zrobić wazon z gliny, miseczkę, latawiec czy plecioną makatkę. Dzieci mogą samodzielnie używać narzędzi, ale też grać na instrumentach czy bawić się w kaszy.
- Można malować i bawić się gliną. - Podobają mi się latawce - mówią dzieci.
- Kiedyś nie było w sklepach wszystkiego, trzeba było samemu sobie zrobić. Teraz niestety wszystko jest, dzieciaki maja do wszystkiego dostęp - mówi Anna Godek, prowadząca zajęcia plastyczne i praktyczno-techniczne.
- Przede wszystkim teraz dzieci są przebodźcowane. Staramy się, żeby te zajęcia były nie tylko dobrze kształcące i rozwijające, ale też żeby dziecko mogło trochę się zrelaksować - mówi Dorota Naklicka, prowadząca zajęcia muzyczne.
- Bawimy się w kaszy, fasoli, maczamy się cali w farbach i malujemy całym ciałem. Kiedyś życie wyglądało zupełnie inaczej i dzieci miały do czynienia z różnymi fakturami, bawiły się więcej na podwórku. Już to tak nie wygląda. Coraz rzadziej widzimy za oknem bawiące się dzieci - mówi Justyna Plumbaum, prowadząca zajęcia sensoryczne.
Poza regularnymi zajęciami, miejscowa fundacja prowadzi bezpłatne warsztaty dla rodziców.

Radio Szczecin