Zwierzęta przeniesione do innych przytulisk, właściciel usłyszał zarzuty. Tak zakończyła się interwencja w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Białogardzie.
To po tym, jak w sieci pojawił się film, na którym widać, jak właściciel bije psa. Była to relacja "na żywo" na Facebooku schroniska. Szybko została usunięta z profilu.
Służby zawiadomiła Fundacja "Ogon Do Góry" - mówi Ewa Wiśnia z Fundacji. - Próbuje psa skłonić do wykonania komend siłą, krzykiem, wyzwiskami, groźbami śmierci tego psa. Bezzwłocznie, jak tylko to zobaczyliśmy, zgłosiliśmy sytuację na policję. Kolejnego dnia złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
W poniedziałek wszystkie zwierzęta zostały zabrane ze schroniska, to w sumie 50 psów.
Trafiły do przytulisk między innymi w Koszalinie i Kołobrzegu.
- Wcześniej docierały informacje o tym, że w schronisku nie dzieje się najlepiej, ale nie było dowodów - dodaje Ewa Wiśnia. - Nie ukrywamy, że ten film, który się pojawił, ponieważ on niedługo potem zniknął z internetu, nam się udało zgrać ten film w międzyczasie, dzięki temu cała sprawa ruszyła.
- Mężczyzna został zatrzymany - mówi Joanna Krajnik z policji w Białogardzie. - Usłyszał zarzut z ustawy o ochronie zwierząt, który mówi o tym, że za popełnione przestępstwo grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Czynności nadal są prowadzone.
58-latek został zwolniony z aresztu, ma zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny.
Służby zawiadomiła Fundacja "Ogon Do Góry" - mówi Ewa Wiśnia z Fundacji. - Próbuje psa skłonić do wykonania komend siłą, krzykiem, wyzwiskami, groźbami śmierci tego psa. Bezzwłocznie, jak tylko to zobaczyliśmy, zgłosiliśmy sytuację na policję. Kolejnego dnia złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
W poniedziałek wszystkie zwierzęta zostały zabrane ze schroniska, to w sumie 50 psów.
Trafiły do przytulisk między innymi w Koszalinie i Kołobrzegu.
- Wcześniej docierały informacje o tym, że w schronisku nie dzieje się najlepiej, ale nie było dowodów - dodaje Ewa Wiśnia. - Nie ukrywamy, że ten film, który się pojawił, ponieważ on niedługo potem zniknął z internetu, nam się udało zgrać ten film w międzyczasie, dzięki temu cała sprawa ruszyła.
- Mężczyzna został zatrzymany - mówi Joanna Krajnik z policji w Białogardzie. - Usłyszał zarzut z ustawy o ochronie zwierząt, który mówi o tym, że za popełnione przestępstwo grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Czynności nadal są prowadzone.
58-latek został zwolniony z aresztu, ma zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny.

Radio Szczecin