Kolejne samochody z całej Europy trafiają do szczecińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce z pomocą dla walczącej Ukrainy.
W piątek wieczorem pod Dom Ukraiński przyjechał bus wypełniony po brzegi darami, a w sobotę dwa kolejne. Za kółkiem samochodu siedział Polak.
- Jestem z Wielkiej Brytanii, wybrany z lokalnej społeczności angielskiej i polskiej. Wszystko jest opisane, mam listę, każde pudełko jest numerowane. W czwartek wyjechałem o godzinie 16 z Wielkiej Brytanii, w nocy był prom i dalej już wiadomo. 1600-1700 kilometrów. Są bandaże, opaski uciskowe, śpiwory. Będziemy pomagać do końca - mówi kierowca.
Codziennie przywożone są dary z całej Europy - mówi Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce.
- Jest Anglia, są jeszcze inne kraje. Korzystając z okazji, za pośrednictwem naszego szczecińskiego radia chciałem przekazać podziękowania dla wszystkich, którzy zbierali i dla kierowcy, że przywiózł to dla nas - mówi Syrnyk.
Całość ruszy na Ukrainę już w niedzielę.
- Jestem z Wielkiej Brytanii, wybrany z lokalnej społeczności angielskiej i polskiej. Wszystko jest opisane, mam listę, każde pudełko jest numerowane. W czwartek wyjechałem o godzinie 16 z Wielkiej Brytanii, w nocy był prom i dalej już wiadomo. 1600-1700 kilometrów. Są bandaże, opaski uciskowe, śpiwory. Będziemy pomagać do końca - mówi kierowca.
Codziennie przywożone są dary z całej Europy - mówi Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce.
- Jest Anglia, są jeszcze inne kraje. Korzystając z okazji, za pośrednictwem naszego szczecińskiego radia chciałem przekazać podziękowania dla wszystkich, którzy zbierali i dla kierowcy, że przywiózł to dla nas - mówi Syrnyk.
Całość ruszy na Ukrainę już w niedzielę.

Radio Szczecin