Spora grupa wolontariuszy nadal pomaga na dworcu kolejowym Szczecin Główny. Tutaj co kilka godzin przyjeżdżają pociągi z uchodźcami z Ukrainy.
W niedzielę było ich nieco mniej - przyznaje wolontariuszka i tłumaczka Wiktoria Pytel.
- W niedzielę jest dosyć spokojnie. Mamy pomoc od harcerzy. Czego potrzebują ludzie? Przede wszystkim chwile wytchnienia, uspokojenia się, pozbieranie z myślami. Reszta - jedzenie, ubrania, telefony - wszystko mamy. Wszystko jest pod kontrolą - mówi Pytel.
Wolontariusze nadal wspierają uchodźców na peronie bezpośrednio po wyjściu z pociągu. Przekazują wszelkie niezbędne im informacje, kierują do punktów wypoczynku i punktów recepcyjnych.
- W niedzielę jest dosyć spokojnie. Mamy pomoc od harcerzy. Czego potrzebują ludzie? Przede wszystkim chwile wytchnienia, uspokojenia się, pozbieranie z myślami. Reszta - jedzenie, ubrania, telefony - wszystko mamy. Wszystko jest pod kontrolą - mówi Pytel.
Wolontariusze nadal wspierają uchodźców na peronie bezpośrednio po wyjściu z pociągu. Przekazują wszelkie niezbędne im informacje, kierują do punktów wypoczynku i punktów recepcyjnych.

Radio Szczecin