Trzy rodziny z Ukrainy znalazły schronienie w Hospicjum św. Jana Ewangelisty w Szczecinie. Swoje mieszkanie udostępnił dyrektor placówki Andrzej Partika. Sam mieszka w biurze i śpi na materacu.
Dzieci z tych rodzin uczęszczają już do pobliskich szkół podstawowych. - Jedna z rodzin planuje zostać w Polsce, dwie chcą wrócić na Ukrainę - mówi ksiądz. - W pierwszych momentach było widać strach w oczach. Czteroletnia dziewczynka, która u nas jest, na dźwięk dzwonka chciała w pierwszym odruchu uciekać do piwnicy, bo to alarm i pewnie trzeba się chować. To poruszające historie, przeżyli ogromne dramaty i jeżeli możemy im pomóc, to dobrze, że to robimy.
Hospicjum gości również innych uchodźców z Ukrainy zapewniając im miejsce do spania oraz wyżywienie. Na tą chwile jest to osiem osób - pozostali wyjechali do Niemiec, gdzie mają swoje rodziny. Niektóre z kobiet zostały już zatrudnione w Hospicjum m.in. jako pielęgniarki czy manicurzystki.
Jedna z Ukrainek jest pedagogiem dziecięcym i będzie pracować w pobliskiej szkole podstawowej. Tam zajmie się pomocą w dostosowaniu się do nowego środowiska dzieciom z Ukrainy.
Hospicjum gości również innych uchodźców z Ukrainy zapewniając im miejsce do spania oraz wyżywienie. Na tą chwile jest to osiem osób - pozostali wyjechali do Niemiec, gdzie mają swoje rodziny. Niektóre z kobiet zostały już zatrudnione w Hospicjum m.in. jako pielęgniarki czy manicurzystki.
Jedna z Ukrainek jest pedagogiem dziecięcym i będzie pracować w pobliskiej szkole podstawowej. Tam zajmie się pomocą w dostosowaniu się do nowego środowiska dzieciom z Ukrainy.

Radio Szczecin