Anna Maria Anders - ambasador Polski we Włoszech - odwiedziła Międzyzdroje. Córka generała Władysława Andersa opowiadała o swoim ojcu.
Odpowiedziała na pytanie, co myślałby o agresji Rosji na Ukrainę. - Na pewno by się nie zdziwił. Co się mówi teraz? Że szkoda, że świat nie słuchał Polski i wschodniej Europy. Cztery miesiące temu, jak wojska zaczęły się gromadzić, to we Włoszech mówili, że histeryzuje, że Polska przesadza. Oni się naprawdę tego nie spodziewali - mówiła Anders.
W opinii Anny Marii Anders, Zachód Europy przekonuje się, że nie można iść na dalsze ustępstwa Putinowi. - Mnie się wydaje, że jest takie podejście, że jak coś mu damy, to będzie chciał więcej. Zakończymy, to przez dwa lata może być spokój, a Rosja znowu obudzi się za dwa lata i znowu będzie coś. To mówił prezydent Lech Kaczyński w 2008 roku, jak była Gruzja. Mówił, że teraz jest Gruzja, potem będzie Ukraina, potem kraje bałtyckie i kto wie, czy jednego dnia Polska. Musimy się niestety z tym liczyć - stwierdziła Anders.
Władze Międzyzdrojów chcą postawić pomnik generałowi Władysławowi Andersowi - zdobywcy Monte Cassino i dowódcy 2. Korpusu Polskiego.
W opinii Anny Marii Anders, Zachód Europy przekonuje się, że nie można iść na dalsze ustępstwa Putinowi. - Mnie się wydaje, że jest takie podejście, że jak coś mu damy, to będzie chciał więcej. Zakończymy, to przez dwa lata może być spokój, a Rosja znowu obudzi się za dwa lata i znowu będzie coś. To mówił prezydent Lech Kaczyński w 2008 roku, jak była Gruzja. Mówił, że teraz jest Gruzja, potem będzie Ukraina, potem kraje bałtyckie i kto wie, czy jednego dnia Polska. Musimy się niestety z tym liczyć - stwierdziła Anders.
Władze Międzyzdrojów chcą postawić pomnik generałowi Władysławowi Andersowi - zdobywcy Monte Cassino i dowódcy 2. Korpusu Polskiego.

Radio Szczecin