4245 wniosków rozpatrzonych, prawie 2 tysiące czeka jeszcze na sprawdzenie. Chodzi o wnioski, jakie złożyli mieszkańcy Szczecina, którzy pod swój dach przyjęli ukraińskich uchodźców.
Część z nich nadal czeka na wypłatę pieniędzy. O ostatnie dane pytał w interpelacji radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Ussarz. Zastępca prezydenta Szczecina Anna Szotkowska odpowiada, że na to świadczenie wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki przekazał do tej pory 19 mln złotych, z tej kwoty do mieszkańców trafiło 17 mln złotych.
Jak tłumaczy Tomasz Klek, rzecznik miasta ds. mieszkalnictwa, weryfikacja wniosków może potrwać, bo nie wszystkie są poprawne. - Jest 30 dni na rozpatrzenie wniosków. Staramy się dotrzymać tego terminu, nie zawsze to się udaje. Część wniosków jest niekompletna, brakuje np. numeru PESEL u uchodźcy. Wtedy dokument musi być uzupełniony przez wnioskodawcę, a to wydłuża termin. W niektórych sytuacjach urzędnicy muszą jechać na miejsce, by sprawdzić czy wniosek odpowiada faktom - tłumaczy Klek.
O wypłatę mogły ubiegać się osoby, które przyjęły pod swój dach uchodźców wojennych z Ukrainy. Dziennie to 40 złotych, maksymalnie przez trzy miesiące.
Jak tłumaczy Tomasz Klek, rzecznik miasta ds. mieszkalnictwa, weryfikacja wniosków może potrwać, bo nie wszystkie są poprawne. - Jest 30 dni na rozpatrzenie wniosków. Staramy się dotrzymać tego terminu, nie zawsze to się udaje. Część wniosków jest niekompletna, brakuje np. numeru PESEL u uchodźcy. Wtedy dokument musi być uzupełniony przez wnioskodawcę, a to wydłuża termin. W niektórych sytuacjach urzędnicy muszą jechać na miejsce, by sprawdzić czy wniosek odpowiada faktom - tłumaczy Klek.
O wypłatę mogły ubiegać się osoby, które przyjęły pod swój dach uchodźców wojennych z Ukrainy. Dziennie to 40 złotych, maksymalnie przez trzy miesiące.

Radio Szczecin