Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa latem ma pełne ręce pracy. Pomocy na wodzie potrzebują zarówno doświadczeni, jak początkujący żeglarze. Sprawdziliśmy, co jest najczęstszą przyczyną wypadków łodzi.
Trudne warunki i brak doświadczenia na wodzie sprawiają, że wakacje, to czas wytężonej pracy dla ratowników - mówi Krzysztof Feldy z SARU w Dziwnowie.
- Większość wypadków dzieje się przy trochę gorszej pogodzie. Niestety czasami jest to czynnik ludzki. W sezonie wakacyjnym na pewno jest tego więcej - mówi Feldy.
Dodaje, że na łodzi najważniejsze to sprawny sprzęt, kamizelki i opanowanie w sytuacjach kryzysowych.
- Jeżeli jesteśmy na łodzi, która nie tonie, trzeba zachować spokój. Zgłosić na 112, podać nazwę jednostki, ile jest osób, skąd wypływaliśmy i w która stronę płynęliśmy - mówi Krzysztof Feldy z SARU w Dziwnowie.
Doświadczeni żeglarze doradzają, jak przygotować się, by podróż była bezpieczna. - Sprawdzić prognozę pogody, sprzęt, środki ratunkowe. Wszystkiego być pewnym, żeby nic nas nie zaskoczyło.
W ubiegłym roku SAR tylko w lipcu, z powodu trudnych warunków, interweniował 10 razy. W akcjach nie udało się uratować pięciu osób.
- Większość wypadków dzieje się przy trochę gorszej pogodzie. Niestety czasami jest to czynnik ludzki. W sezonie wakacyjnym na pewno jest tego więcej - mówi Feldy.
Dodaje, że na łodzi najważniejsze to sprawny sprzęt, kamizelki i opanowanie w sytuacjach kryzysowych.
- Jeżeli jesteśmy na łodzi, która nie tonie, trzeba zachować spokój. Zgłosić na 112, podać nazwę jednostki, ile jest osób, skąd wypływaliśmy i w która stronę płynęliśmy - mówi Krzysztof Feldy z SARU w Dziwnowie.
Doświadczeni żeglarze doradzają, jak przygotować się, by podróż była bezpieczna. - Sprawdzić prognozę pogody, sprzęt, środki ratunkowe. Wszystkiego być pewnym, żeby nic nas nie zaskoczyło.
W ubiegłym roku SAR tylko w lipcu, z powodu trudnych warunków, interweniował 10 razy. W akcjach nie udało się uratować pięciu osób.

Radio Szczecin